Blog
Prosto z bloga pp.mediologia.pl
Piotr Piętak
Piotr Piętak pisarz i publicysta
41 obserwujących 151 notek 2764820 odsłon
Piotr Piętak, 4 grudnia 2017 r.

Polska - Chiny Europy

933 48 0 A A A

Tytuły informacji – „Nowoczesna  - w partii wszyscy się zastanawiają kiedy Kamila wbije nóż w plecy Katarzynie”. PO nowa afera w Warszawie, „świadek mówi o trzech zgonach z powodu reprywatyzacji przy ul. Noakowskiego 16”. Dezintegracja i samolikwidacja opozycji parlamentarnej postępuje tak szybko, ze nawet posłowie PiS są przerażeni degrengoladą moralną i intelektualną swoich koleżanek i kolegów z tzw. opozycji. Opozycji parlamentarnej już nie ma. Korupcja, która zżarła PO będzie paliwem wyborczym PiS –u. Tych afer było bez liku – ostatnio  otrzymałem tajemniczy e-mail, treści następującej: „Dziękujemy Piotrze za e-korupcje.pl, wykorzystamy”. I PiS wykorzysta moja książkę, ponieważ opisałem w niej korupcję wręcz niewyobrażalną w projektach informatycznych, np. projekt e-posterunek. Afery ujawniane dzisiaj to tylko czubek góry lodowej. Gdy zacznie się samorządowa kampania wyborcza PiS naciśnie pedał z napisem „korupcja” i PO wpadnie do kosza na śmieci.

Niektórzy działacze tej partii już to wiedzą. Totalny rozpad  opozycji parlamentarnej jest jednym z czynników napędzających wprowadzenie w Polsce systemu autorytarnego a la Chiny. Młodzi technokraci z PiS z różnych instytutów (Sobieskiego, Kościuszki) mówią o tym otwarcie, bez zażenowania. Z dumą, że to oni wprowadza w Polsce system skuteczny ekonomicznie. Demokracja jest systemem złym, skorumpowanym – czas na dobrą zmianę w stylu towarzyszy chińskich. Taki śpiew słychać w PiS od dawna. Jeżeli dodamy do tego granie na uczuciach szowinistycznych i próby podziału Episkopatu co miało miejsce w trakcie pertraktacji rządu w sprawie korytarza humanitarnego,  to rysuje się nam obraz Polski, jak ze złego snu. Zwolennicy PiS żyją w stanie upojenie ich reakcje przypominają do złudzenia zachwyt wielbicieli Mussoliniego z 1924 roku. Sprawiedliwość, równość ekonomiczna, dobrobyt dla „prawdziwych Polaków” na gruzach demokracji. Przeciwnicy bredzą o wspólnych listach PO i Nowoczesnej, które ułatwia PiS –owi zmianę Warszawy w Pekin.

Przeciwnicy PiS nie rozumieją, że jedynym ratunkiem jest poparcie wysiłków na rzecz Zjednoczonej Lewicy czyli połączenia SLD z partią Razem. Oba ugrupowania są zakorzenione w społeczeństwie polskim. Oba ugrupowania dysponują strukturami ogólnopolskimi. Oba ugrupowania sa wiarygodne dla tej części elektoratu, który się uaktywnił po wprowadzeniu reformy 500+. Beneficjenci tej reformy chcą mieć pewność, że po zmianie władzy przywileje socjalne nie zostaną zlikwidowane. Otóż dwie partie opozycyjne w Sejmie PO i Nowoczesna takiej gwarancji tym nowym wyborcom nie dają – wręcz przeciwnie sa one symbolem doktryny neoliberalnej, której jednym z naczelnych zasad jest twierdzenie, że każda pomoc socjalna demoralizuje obywateli i jest dla nich szkodliwa. Dodatkowa, tuz po wyborach PO kilkakrotnie zmieniało zdanie w sprawie 500+, co ostatecznie ja skompromitowało w oczach nowych wyborców. Partia Razem i SLD. postulują od dawna wprowadzenie takiej reformy i co ważniejsze obie partie poparły bez zastrzeżeń wprowadzenie przez PiS 500+. W specjalnym komunikacie Partia Razem stwierdziła: „500 złotych na dziecko to dobry krok”. SLD tak samo: „Sojusz Lewicy Demokratycznej opowiada się za powszechnymi świadczenia socjalnymi, które są tańsze w obsłudze i nie stygmatyzują świadczeniobiorców. Dlatego życzliwie odnosimy się do propozycji wprowadzenia pomocy finansowej państwa dla rodzin wychowujących dzieci.”. Problem w tym, że obie partie są poza parlamentem i wspólnie w sondażach osiągają od 6 do 8% preferencji wyborczych. Zjednoczenie lewicy czyli SLD i partii Razem byłby pierwszym kamieniem zmieniającym bieg PiS – owskiej lawiny. Zjednoczona lewica bez trudu zdobyłaby wiarygodność wśród kupionego przez PiS elektoratu, byłaby nagrodzona za połączenie, jej preferencje wyborcze podskoczyłyby radykalnie. Dlaczego te połączenie nie następuje? Dlaczego jest ono tak trudne? Odpowiedź jest prosta – radykalna odmienność elektoratów obu partii. Elektorat Partii Razem to młoda ideowa inteligencja i studenci – elektorat SLD (w większości) to pogrobowcy PZPR. Jednak tylko połączenie tych sił może powstrzymać w Polsce budowę państwa policyjnego, może uratować polską demokrację. Powtarzam jest to trudne w tym procesie, my wyborcy, powinniśmy obu partiom pomóc. W 1981 roku w Hiszpanii demokrację uratowali komuniści i ich przywódca Santiago Carrillo.

Piotr Piętak 

 

 

 

 

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • W latach po reformie 1864 roku takie pojecie zaczęło funkcjonowac, pisze o tym i Peips i Malia...
  • Dziękuje nareszcie.
  • a ja widzę, tylko fakt, ze jest to poza pańska wyobraźnią

Tematy w dziale Polityka