megakot megakot
41
BLOG

Dobra psu i buda - kompromisowy sposób na wandali

megakot megakot Kultura Obserwuj notkę 6

Zeszłotygodniowy mecz Odry Rzeszów z Górnikiem Szczecin wydał spodziewane, jednakowoż jak zawsze nieco onieśmielające owoce. Mury okolicznych bloków obsypało kwiecie opinii społecznych, odnoszących się zarówno do drużyn grających (lokalnego Górnika i przyjezdnej Odry) jak też jednej niegrającej, noszącej niebieskie koszulki, która zawsze może liczyć na pamięć kibiców. „Ospa Rzeszów” – krzyczą napisy; „Zawodzie 100% Górnik”, itd.

Nadpisane zostały jednak nie tylko ohydne bloczyska, zasmarowane już do tego stopnia, że archeologowie w czasach naszych prawnucząt będą mogli w oparciu o badanie kolejnych warstw bazgrotów odtwarzać epoki z życia poszczególnych dzielni. Dłonie Pełne Kolorów dotknęły także nowoczesnego i odremontowanego budownictwa, rodząc intrygująco eklektyczne zestawienia, jak na przykład „Villa Spokojna Wydma” (dopisek:) „Śmierć podkarpackiej mendzie”.

Jeśli więc lśnienie świeżo ułożonego marmuru nie jest w stanie powstrzymać wandala – nic nie jest w stanie tego zrobić. A jeśli nie da się chuligana powstrzymać, trzeba go wziąć po męsku, na klatę, jak włosy na plecach lub krzywe zęby, i – afirmując – zneutralizować. 

Zamiast zabawy w megakotka i myszkę, polegającej a to na zamalowywaniu napisów, a to na ich odtwarzaniu w formach coraz wulgarniejszych i brzydszych (frustracja i pośpiech), proponuję kompromis, oparty o jawność i demokrację. Niech wspólnoty mieszkaniowe poinformują o fakcie odnawiania elewacji i zaproszą miłośników lokalnych drużyn do współuczestnictwa. „Chcecie zbesztać nielubianą drużynę? Zgoda! Pomożemy wam w tym (mówi wspólnota), zróbcie to jednak na naszych warunkach, a my gwarantujemy nienaruszalność napisów i dbanie o ich właściwy stan techniczny”.

Jak wiele da się wynegocjować i uzyskać tą metodą – nie wiem. W niektórych przypadkach można by zapewne zastąpić bury napis „j***ć górnik” błyskotliwym spostrzeżeniem ujętym w metaforę, np. dizajnerską figurką – a jakże – górnika stojącą w cieniu osiedlowej akacji (sprawa jest ewidentna: górnik – to Górnik, ale jednocześnie górnik, czyli ktoś „z dołu”; z dołu tabeli, i ogólnie słabiak. Do tego, będąc z dołu, nazywa się górnik – czyli jest paradoksalny).

Kiedy indziej, być może, twórcy daliby się przekonać do przyjęcia europejskich standardów debaty publicznej. Napis pozostałby wówczas chamski i krzywy, ale mówiłby, na przykład, iż „Odra Rzeszów godzi w fundamentalne wartości Zachodu i postępuje niezgodnie z procesem legislacyjnym”.

Niekiedy zaś należałoby się cieszyć, gdyby wandale zgodzili się choćby używać koloru sprayu pasującego do zasłon w parterowych mieszkaniach. Zatem niech będzie, że „C**j w d**e p*********j Odrze”.

Ale w ecru, zamiast burego.

uściski,

megakot 

megakot
O mnie megakot

IRA "Dobry Czas" making of Por. L. Przełuski "Megakot kwestionuje decyzję rady miejskiej", Życie Pomorza, 26.06.2007 od 1987 roku wydaję podziemny kwartalnik "Lisie pnącze".

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Kultura