TVP znowu w formie! Tym razem nie wiadomo, czy przez nieudolność jakiś elementów kierownictwa czy przed nadmierne lizusostwo, Kabareton Opolski, który w ostatnich latach zaczął znów stawać na nogi, może okazać się klapą.
"W kabaretonie na festiwalu w Opolu wystąpią m.in. Elżbieta Jodłowska oraz gwiazdor Radia Maryja Andrzej Rosiewicz.
Zabraknie za to lubianych przez młodszą widownię kabaretów Ani Mru Mru, Neonówki czy Kabaretu Moralnego Niepokoju, Mumio, a także "starych", sprawdzonych gwiazd: Marcina Dańca, Krzysztofa Piaseckiego, Jerzego Kryszaka, Krzysztofa Daukszewicza czy Janusza Rewińskiego, Niektórzy artyści odmawiali po sugestiach, że mają się nie śmiać z władzy. - Usłyszałem, że mam jak najmniej mówić o polityce - relacjonuje Krzysztof Daukszewicz. - A ja jestem przecież satyrykiem politycznym, którego w dodatku Opole w dużym stopniu stworzyło. To dla mnie ważne miejsce i nie mogę jechać tam z byle czym. Autor znanej serii skeczy o panu hrabim kwituje: - To są czasy gorsze od cenzorskich. Cenzor w jakimś stopniu mówił, z czego się mamy śmiać, a z czego nie. Teraz telewizją rządzi spanikowana ekipa, która właściwie nie wie, z czego się można śmiać, więc na wszelki wypadek tnie wszystko. Zdaje się, że znów dożyłem takich czasów, w jakich żyłem wcześniej..."
Pięknie po prostu!
Pewnie Kabareton będzie bardzo śmieszny i w ogóle super zabawny, ale kto to jest Elżbieta Jodłowska? Tak, wykazuje się ogromną ignorancją, bo pewnie to ktoś ważny i w ogóle zasłużony, ale to chyba nie o to chodzi w Kabaretonie, żeby ludzie zasłużeni mieli swoje występy, tylko żeby było śmiesznie.
Andrzej Rosiewicz to może i jest legendarny, może nagrał jakieś tam śmieszne dawne przeboje, ale przepraszam bardzo - czy dzisiaj on kogoś, oprócz ludzi z TVP śmieszy? Pewnie i tacy się znajdą, ale na pewno ja do nich nie należę, więc zupełnie subiektywnie z pełną premedytacją i chamstwem pytam - który idiota wpadł na pomysł, z taką obsadą! Pomijam zupełnie fakt, iż... Albo co tam! Nie będę mówił, jak politycy! Nie pomijam w ogóle faktu, że pan Rosiewicz to ostatnio bawi przede wszystkim polityków PiS na ich konwencjach programowych i chyba nikogo więcej. Nawiasem - roześmiana twarz posła Zawiszy podczas jednego z takich występów - bezcenne! Chyba tylko za to mogę podziękować panu Rosiewiczowi.
To co do tych, którzy będą, a o których pisze Onet.pl. Pewnie będą inni, ale jestem na tyle zapalczywy w kwestiach satyrycznych, że to zupełnie zignoruję i nie będę sprawdzał więcej, kto ma być. Przyjmuję, że chyba pan Wolski wpadł na pomysł, żeby na Kabareton zaprosić kogoś, kto będzie śmieszny.
A teraz o tych, których nie będzie:
Dańca nie żałuje, bo za dużo pajacuje. Chociaż czasem teksty ma przesadzone: vide tekst a propos Whitney Houston: "W czasie, jak tu była potęga, to jej dziadek na polu trzcinkę ścinał".
Rewiński i Piasecki to i tak ostatnio nie występowali, więc ich strata odczuwalna nie będzie. Daukszewicz na Opole i tak się nie nadaje.
Ale reszta?
Co zrobiła reszta, że TVP nie była w stanie ich przekonać do występów? Są dwa wyjścia: albo rzeczywiście ktoś w telewizji trzęsie portkami w obawie przed szefostwem i to skandal wielki, albo w telewizji są ludzie niekompetentni i nieudolni a to skandal jeszcze większy. Albo i jedno i drugie, a to już byłby skandaliczny skandal!
KMN, Neonówka, Mumio, Ani Mru Mru i nawet oldskulowy Kryszak to powinna być podstawa tak wielkiego kabaretowego przedsięwzięcia jakim jest Kabareton w Opolu? Czy KMN naraził się skeczem o księdzu z zeszłego roku, czy Neonówki nie trawi min. Giertych, czy pan Orzechowski nie lubi Ani Mru Mru, czy ktoś z szefostwa nie rozumie Mumio i dlatego boi się, że może krytykują władzę, czy może Kryszak jest za nieobliczalny i może się poważyć do parodiowania kogoś z PiS?
Ja rozumiem obawy TVP, ale jeśli się ma w kadrze rządowej pana Gosiewskiego i pana Giertycha i pana Leppera, to trzeba po męsku przyjąć, że żarty nie są nie na miejscu, a wręcz są samo-nasuwające się!
" - A miałem być - mówi Krzysztof Piasecki.
- Kiedy pierwszy raz w tej sprawie, jeszcze w marcu, zadzwonił do mnie Krzysztof Jaślar, który miał reżyserować kabareton, to się zgodziłem. Dwa tygodnie później Jaślar zawiadomił mnie, że kabaretonu jednak nie będzie. Za następne dwa tygodnie zadzwoniła Gina Komasa, dyrektor festiwalu, i powiedziała, że będzie i żebym nie rezygnował. Nikt jednak długo się w tej sprawie nie odzywał. No a kiedy niedawno zatelefonował Marcin Wolski, miałem już zajęty termin."
Wcześniej pisałem o jakimś lęku przed władzą. Na to konkretnych dowodów nie ma, ale ta wypowiedź pana Piaseckiego świadczy o totalnej niekompetencji ludzi odpowiedzialnych za Kabareton, a taka nieudolność powinna kosztować przynajmniej trzy premie albo nawet skończyć się jakimś zwolnieniem.
Bo jak to jest, że kiedy już już Kabareton zaczynał powoli odżywać, to za robie go bierze się hałastra jakiś totalnych ignorantów, który zaraz muszą tak świetne przedsięwzięcie popsuć!
I TVP przez takie coś przegrywa! Przez nieudolność i ideologię. Tu im TVN Owsiaka zabiera, a Polsat Bałtroczyka przejmie pewnie niedługo w całości. I nie będzie WOŚPu w TVP, a wszystkie zabawne kabarety będą występować u Solorza. Ale co to interesuje panów z TVP? Ważne, że jest pani Gargas i Misja Specjalna! Ważne, że wraca Forum! Ważne, że TVP ma kupę programów, których nikt nie ogląda!
Można tylko zacytować za kabaretem Mumio z 2005 roku: "Szaleństwo!".
źródło: onet.pl
PS. Jeszcze pan Pietrzak wystąpi! Tego to się zupełnie nie spodziewałem ;)


Komentarze
Pokaż komentarze (2)