menda menda
78
BLOG

Transmisja spod strzechy

menda menda Polityka Obserwuj notkę 31

W jednym z ostatnich wydań "Szkła kontaktowego" Grzegorz Miecugow oświadczył, że w czerwcu studio przeniesie się do Austrii by stamtąd komentować turniej piłkarski EURO 2008. Nie ma chyba deklaracji, która w sposób bardziej znamienny opisywałaby nastawienie polskich mediów do polityki po przejęciu władzy przez PO.

W czasie gdy rządzili Kaczyńscy, "Szkło kontaktowe" nie tylko kilkukrotnie zwiększyło swoją emisję, ale i zintensyfikowało sarkastyczny przekaz na temat polskiej polityki. Wówczas nikt z naszych bezkompromisowych i niezależnych dziennikarzy nie wpadł na pomysł by zająć sie piłkarzami, skoro byli Kaczyńscy, nad którymi media uwijały się jak w ukropie. O przenoszeniu studia na niemieckie stadiony, gdzie w 2006 r. odbywały się mistrzostwa świata w piłce nożnej, nie było nawet mowy. Dziś jednak atakowanie rządzących nie jest już w dobrym tonie, więc "Szkło kontaktowe" postanowiło im odpuścić i pośmiać się z piłkarzy. Zresztą już kilka tygodni temu, któryś prowadzący zastanawiał się na antenie nad zmianą profilu programu i ukierunkowaniem go na problemy bardziej "społeczne". Tylko patrzeć, jak Miecugow czy Sianecki będą zrywać boki, oglądając filmiki z podkarpackimi rolnikami tudzież suwalskimi żulami w rolach głównych.

Media w ostatnich miesiącach "regionalizują się" oraz "infantylizują". Czołowymi wiadomościami w serwisach informacyjnych w ostatnich tygodniach są: olsztyńska sprawa zamordowania Olewnika, awaria prądu w Szczecinie, wybory uzupełniające do Senatu na podkarpaciu (sugestywne przebitki na upadłe gospodarstwa i bezzębne staruszki w chustkach), rzecznik Sowińska oraz zamieszanie w PZPN. Pierwsze z tych zdarzeń zostało z zagadkowych przyczyn nagle wyciągnięte na wierzch, po wielu miesiącach milczenia. Samobójstwo jednego z bandziorów nastąpiło już po tym, jak media odkurzyły sprawę Olewnika, co może świadczyć, że przyczyny zamieszania są przed naszymi oczami starannie ukrywane i mogą mieć uzasadnienie w szantażu jakim PO chce się posłużyć względem SLD, by wymusić obalanie kolejnych wet prezydenta. Nie twierdzę, że te wszystkie informacje są nieistotne, jednakże powinny one być pokazywane w odpowiedniej proporcji do spraw dla Polaków, jako społeczeństwa, najważniejszych.

Wszyscy martwimy się, że Szczecin przez kilka godzin nie miał prądu (trzy dni pod rząd informacja znajdowała na czołówce Faktów i Wydarzeń), wszystkich nas interesuje, że podkarpacie będzie wybierać jednego senatora, wreszcie wszyscy jesteśmy przejęci degrengoladą w olsztyńskiej policji, sięgającą polityków SLD. Sprawą wagi państwowej okazują się także: Rzecznik Praw Dziecka i jej stosunek do Teletubisiów, "pytania" posła Palikota o stan zdrowia prezydenta oraz bałagan w polskiej piłce kopanej. Ale kto nam rzetelnie i wyczerpująco opowie o ustawie medialnej i największym od czasu PRL zamachu na niezależność a także istnienie mediów publicznych w Polsce, czyli przekręcie wartym setki miliardów złotych? Kto wywoła dyskusję o tym, jak wiele suwerenności możemy oddać Unii Europejskiej? Gdzie debata nad kompletną bezradnością tego rządu w sprawach bezpieczeństwa energetycznego, nad powracającymi w służbach specjalnych postaciami kojarzonymi z najgorszymi rozdziałami funkcjonowania tych służb w PRL i III RP? Gdzie dyskusja na temat wywiązywania się z obietnic wyborczych partii, która rządzi całą Polską (nie tylko Szczecinem, Olsztynem i Rzeszowem) już od blisko pół roku?

Jeśli już jest mowa o polityce na serio to albo o rządzie przeszłym, albo o kłopotach lokalnych, nie mających przełożenia na ocenę aktualnych władz państwa. Gdy na ekrany wchodzi rząd obecny, to tylko wtedy, gdy walczy z pogromcami Tele Tubisiów, a nie wtedy gdy podejmuje istotne dla nas wszystkich decyzje.

menda
O mnie menda

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (31)

Inne tematy w dziale Polityka