Policyjna Temida, czyli Inspektorat Policji.
Przypomną tym, co nie czytali poprzednich wpisów. Skargi są dwie -obie złożyła Beata Czarnecka. Pierwszą w dniu 28 marca 2003r. złożyła na siebie dzwoniąc do Inspektoratu Policji, na służbowy telefon, jak zabrało z komisariatu pogotowie świadka, którego wezwała i wykonywała z nim czynności. Wtedy Beata Czarnecka dzwoni do Andrzeja Zawadzkiego Pracownika Inspektoratu Policji,i mówi" Panie Andrzeju co to będzie ona napisze na mnie skargę." (zdjęcie).
Policjantaka wyraźnie bała się skargi na siebie-zatem miała coś na sumieniu. Co najdziwniejsze Beata Czrnecka składa drugą skargę za 5 dni - w dniu 2 kwietnia 2003r - w postaci zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przez panią, którą zabrało pogotowie z komisariatu. Złożyła skargę dopiero za 5 dni od tego zdarzenia! Czemu za 5 dni!
Zastanawiam się. Co ma większe oczy. Strach ? Czy chamstwo?
Skargi są dwie -jedna na siebie , druga na panią co zabrało pogotowie, bo zasłabła. Dlaczego zasłabła ? Widać Beata Cz. czuje się winna skoro, boi się skargi?
Za 5 dni Beata Cz. zeznała, że podobno Andrzej Zawadzki miał o wszytkim wiedzieć. Twierdzi, że go informowała. Andrzej mówi, wprost przeciwnie, nie mówiła o znieważeniu, mówiła o tym, że zabrało świadka pogotowie, że się boi się skargi na siebie . Policjant Andrzej stanowczo dodaje nic na to nie wskazywało, że miało to miejsce jakiekolwiek przestępstwo ze strony pani, którą zabrało pogotowie. Cytuję (zdjęcie)
" W tej relacji telefoniecznej Beaty Czarneckiej nie było żadnego elementu świadczącego o popełnionym na jej szkodę przestępstwie, z jej wypowiedzi wynikała tylko i wyłacznie obawa, że XXXX może złożyć skargę. Nie mówiła nic o tym pani Czarnecka, aby została znieważona lub naruszono jej nietylalność"
Beata wyraźnie bała się skargi. Twierdzi co to będzie. Wymyśliła. Ktoś jej podpowiedział.
Policyjna Temida zapewne, w Policji się przyda.
Czy w Policji przyda się policjantka Beata Cz. ?
Cdn


Komentarze
Pokaż komentarze