Dziś mija 20 lat od niewyjaśnionej do dnia dzisiejszego śmierci młodego kontrolera NIKu, który odkrył i ujawnił aferę FOZZ. Aferę przez niektórych zwaną "matką wszystkich afer". Kim był podaję za wikipedią:
Michał Tadeusz Falzmann (1953—1991), inspektor Najwyższej Izby Kontroli, wykrył nieprawidłowości w Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego i doprowadził do ich ujawnienia. Wynikiem była tzw. afera FOZZ.
Ożeniony z Izabelą, był ojcem pięciorga dzieci. W wieku 34 lat przyjął chrzest w Kościele katolickim. Pracował w Agrotechnice, z której zwolnił się, nie przyjmując wynagrodzenia. Przez pewien okres był dyrektorem Polonu, zakładu produkującego urządzenia do pomiaru radioaktywności. Pracował także w Urzędzie Skarbowym, zaś przez ostatnie 3 miesiące życia jako inspektor w Najwyższej Izbie Kontroli. Falzmann próbował przekazać władzom, działaczom politycznym i opinii publicznej informacje o defraudacji zasobów finansowych Polski. We wtorek, 16 lipca 1991, skierował do Dyrektora Oddziału Okręgowego NBP w Warszawie następujące pismo:
|
|
Tego samego dnia Anatol Lawina, dyrektor Zespołu Analiz Systemowych NIK, przedstawił mu polecenie Prezesa NIK, prof. Waleriana Pańki, o odsunięciu go od wszelkich czynności kontrolnych prowadzonych przez zespół, w którym dotychczas pracował. Dwa dni później, 18 lipca 1991, Falzmann zmarł. Jako przyczynę zgonu uznano zawał serca.
W kilka miesięcy po śmierci Michała Falzmanna — w przeddzień zapowiedzianego ogłoszenia wyników swojej pracy — zginął w wypadku samochodowym Walerian Pańko, przełożony Falzmanna, a wraz z nim Janusz Zaporowski, ówczesny dyrektor Biura Informacyjnego Kancelarii Sejmu. Wypadek przeżyła żona Pańki oraz kierowca urzędowej Lancii. W przeciągu kilku miesięcy od wypadku zmarł zarówno kierowca, jak i policjanci, którzy jako pierwsi przybyli na miejsce wypadku. W domu prezesa NIK nie znaleziono żadnych dokumentów związanych z FOZZ.
Wg niektórych komentatorów i dziennikarzy, śmierć Falzmanna i innych osób, jak i fakt, że w aferę FOZZ były zamieszane służby specjalne WSI, świadczą o możliwości ich zabójstwa.
Michałowi Falzmannowi poświęcony jest film dokumentalny Jerzego Zalewskiego „Oszołom”[1], wyemitowany 6 marca 1995 roku w TVP1, a także cykl dwóch programów publicystycznych „Pod Prąd — Izabela Brodacka-Falzmann”, prezentowanych w Telewizji Puls w maju 2005 roku. Jego imieniem nazwano ulicę na wrocławskim osiedlu Poświętne.
W 2009 został odznaczony pośmiertnie Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski[2]
Nie będę się rozpisywał na temat Michała Falzanna. W sieci jest sporo artykułów na Jego temat. Ja chcę dzisiaj jedynie przypomnieć, że był taki Ktoś. I że do dzisiaj nie wiadomo czy Jego śmierć nastąpiła wskutek zawału serca, czy też "zawału serca". Wszystkich odwiedzających dzisiaj mój blog prosze o przypomnienie tej smutnej rocznicy na S24. Jesteśmy Mu to winni. Niech młode pokolenie wie jak w Polsce powstawał "kapitalizm". A tym wszystkim, którzy chcieliby nieco więcej dowiedzieć się o historii Michała Falzmanna polecam film "Oszołom". Linkuję tylko pierwszą część. Reszta na youtube.


Komentarze
Pokaż komentarze (16)