Żalą się różne internetowe żuczki, że ich cenzurują na innych blogach. Że ogranicza im się swobodę wypowiedzi. Że prawacy ich banują. Płaczą.
Biedne żuczki. Któż wam ogranicza tę swobodę wypowiedzi? Macie swoje blogi? To piszcie. Co chcecie. Nawet największe bzdury, insynuacje i inwektywy. I nie płaczcie, że ktoś was nie wpuszcza do swojego domu. W ubłoconych buciorach jesteście persona non grata. To nie ma najmniejszego związku z cenzurą. Raczej z higieną osobistą gospdarza bloga i jego Gości.
Inną sprawą jest kasowanie napisanych już przez gościa komentarza. Tu gospodarz moim zdaniem powinien ograniczyć sie do zablokowania impertynenta. Komentarz powinien zostać, jako przykład możliwości intelekualnych, kultury osobistej żuczka. Wykasowanie jakiegokolwiek komentarza uważam za cenzurę.
Nie płaczcie więc żuczki. Piszcie, piszcie, piszcie. Byle u siebie. Jeśli nie potraficie zachować sie w "gościach".


Komentarze
Pokaż komentarze (8)