Nieważne okazało się dla blogerów wspomnienie o Annie Politkowskiej. Cóż. Co tam Politkowska? Co tam ludobójstwo w Czeczenii? To wszystko jest nieważne. Prawda? Najważniejsze są wybory. Tusk, Kaczyński, Palikot i inni. Bo przecież Polska jest najważniejsza. Najważniejsze by mieć dobre stosunki z ludobójcą rządzącym Rosją. I Angelą, robiącą z tym ludobójcą interesy ponad naszymi głowami...
Ale nie o tym. Chciałbym by PiS wygrała wybory. Bo chciałbym wiedzieć, co napisałby Mireks, który co komentarz buńczucznie pisze róznym propisowskim blogerom i komentatorom:"... przypomnę Panu/Pani 9 października..." I chciałbym zobaczyć minę Premiera, który jeszcze niedawno twierdził, że "nie ma z kim przegrać".


Komentarze
Pokaż komentarze (10)