mesko mesko
800
BLOG

Moje pożegnanie z S24.

mesko mesko Rozmaitości Obserwuj notkę 48

Moją przygodę z Salonem24 rozocząłem 5 albo 6 lat temu.  Początkowo przez bardzo długi czas ograniczałem się jedynie do czytania. Prawie zawsze czytałem notkę i to co najbardziej fascynujące, czyli dyskusję pod nią. Nie stanowiło dla mnie problemu przeczytanie 200-300 komentarzy "pod kreską". Przeważnie te dyskusje były bardziej owocne niźli treść samej notki. Był to czas, kiedy S24 był jeszcze forum wymiany poglądów, a nie jedynie spędem trolli, jakim stał się od pewnego czasu.

Z biegiem czasu zacząlem pisać własne przemyślenia na swoim blogu. Jak na ponad 5 lat bytności na tym forum 94 notki nie jest pewnie szczytem blogerskiej aktywości. Lepiej jednak czasem pisać mniej, niż płodzić notki z prędkością karabinu maszynowego, jak np. moneta czy też inne indywidua ( o których za chwilę). Zgodnie z zasadą "liczy się jakość, a nie ilość", czy też powiedzeniem: "lepiej milczeć i być uważanym za mądrego, niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości". (na marginesie, gdyby tej drugiej zasadzie hołdowało więcej blogerów i komentatorów mielibyśmy pewnie wyższy poziom na S24).

Przez te ponad 5 lat mojej przygody z S24 przeczytałem mnóstwo wartościowych notek, poznałem wielu ludzi, których darzę sympatią, czy też szacunkiem, mimo, że nigdy nie było i pewnie nie będzie nam dane poznać się w realu. Chciałbym im dzisiaj podziękować i wymienić. Pewnie kogoś pominę, ale proszę mi wybaczyć.

Zatem najpierw Notki, które utkwiły mi w pamięci:

Dziękuję:

Freemanowi za wspaniałą instrukcję "Maść na trolle". Starałem się do niej stosować, chociaż nie zawsze się udawało.

Aleksandrowi Ściosowi, za wszystkie jego notki opublikowane na tym forum. To bodaj najlepszy blog w całym internecie, jaki kiedykolwiek dane mi było czytać. Szacunek Panie Aleksandrze za ogrom wiedzy, pracy i postawę wobec róznej maści trolli i prowokatorów. Nie są w stanie nawet obgryźć nogawek pańskich spodni. Za wysokie dla nich progi. Przy okazji dziękuję wszystkim gościom bloga Pana Aleksandra, za wysoki poziom dyskusji i za możliwośc poszerzenia wiedzy na tematy poruszane przez Gospodarza.

Anderowi, za nieustanne realcje z procesu Wojciecha Sumlińskiego.

Godziembie za jego notki historyczne. Naprawdę wysokiej klasy.

1maud. Pani Małgosiu dziękuję za to, co przeczytałem u Pani na blogu. Za to, że przybliżyła mi Pani postać Izy Sokołowskiej. Za notkę o Piotrusiu. Za cykl "Jak kręcono lody w Polsce". Za Pani anielską cierpliwość tłumaczenia trollom i kretynom rzeczy oczywistych z ogromną kulturą osobistą.

Lestatowi za tekst  "A oczy miał suche" oraz za tekst "Dziewczynka z tutką i Anioły-nie licząc misia". Kto nie czytał niech prędko pędzi do Lestata. Lestacie, chyba nigdy więcej w życiu nie będzie mi dane przeczytać tak osobistego świadectwa, jak to o grudniu 1981roku. Bardzo dziękuję.

Dziękuję Telokowi i gościom jego bloga. Za wspaniałe muzyczne notki i atmosferę przyjaźni panująca na jego blogu. Na pewno będę Was czytał Przyjaciele. Wizyta na Pana blogu nigdy nie była czasem straconym Panie Kazimierzu.

Dziękuję look at you za blog, na którym zawsze wita mnie uśmiechnięta twarz Aniołka. Twarz, która pozwala pamiętać, że Smoleńśk2010 to nie tylko śmierć Prezydenta i oficjeli.

Dziękuję Annie za jej blog sportowy i przemyślenia polityczne. Zarówno z Pani poglądami sportowymi jak i politycznymi zgadzam się w całości.

Chciałbym też wymienić tych blogerów i komentatorów, których czytałem z zainteresowaniem. Którzy mieli coś do powiedzenia, a których też chciałbym w tym tekście niejako "wyróżnić. Zatem dziękuję Natenczasowi Wojskiemu, Stanowi35, esce, wawie, waw75, ufce, Witoldowi Gadowskiemu, kokosowi26, Urszuli Domyślnej, intuicji, wiesławie, celeste, weronce, rosemannowi, seawolfowi i wielu innym. Będzie mi brakowało możliwości pogadania z większością z Was tu na tym forum, choć mam nadzieję, że będziemy mogli podyskutować w innym miejscu w sieci.

Będzie mi też brakowało okti75, którego również chciałbynm tutaj wyróżnić. Jego infantylizm, naiwność, "argumentacja" ciągle sprowadzająca się do dwóch rzeczy: braku czytania adwersarza ze zrozumieniem oraz zarzut faryzeizmu, to doskonały przykład poziomu dzisiejszego wykształcenia albo zdolności prowokatora.

Przeżyłem tu przez te ponad 5 lat kilka spektakularnych odejść i kilka większych "akcji" z których najbardziej w pamięć wryła się sprawa wymuszonego "coming outu" Kataryny. Pamiętam zamierzchłe czasy, kiedy pisali tu jeszcze Mireks, Azrael, neospasmin (ciekawe jaki dziś ma nick?), czy też Galopujący major. Pamiętam też "akcję" Maryli i 1maud z urodzinami Pani Anny Walentynowicz oraz spór Maryli z S24. Piszę o tym dzisiaj tylko dlatego, że jest duża część nowych blogerów, którzy nie mają pojęcia czym był S24 kiedyś. Weterani znają to wszystko bardzo dobrze.

Dziękuję esce i Sgosi za możliwość współredagowania ich lubczasopism "Stary Salon", "PiSmo" i "Dobre Nowiny". To był dla mnie zaszczyt i przyjemność.

Na koniec nie odmówię sobie przyjemności wskazania, których hien, trolli i imbecylów nie będzie mi brakowało. Są to: wywczas, józef moneta, lilou, tessa, bytomirek, rajder135, rozpylaczek, Vic-thor. W zasadzie wystarczyłoby skopiować ulubionych blogerów wymienionych przeze mnie w tym akapicie by mieć nieomal komplet.

Dzisiaj kończę moją przygodę z pisaniem i komentowaniem w tym miejscu. Powinienem to zrobić zaraz po moim zwinięciu. Admini w tamtej sytuacji dokładnie pokazali, jakie są ich priorytety. Nie zrobiłem tego wtedy, nie zrobiłem i wtedy, kiedy odeszło kilku po wywieszeniu na SG notki funkcjonariusza Osieckiego. Nie zrobiłem z prostej przyczyny. Siła przyzwyczajenia była tak wielka, że S24 działa niemal jak narkotyk. Każdy narkotyk należy jednak kiedyś odłożyć, bo zabije.

Dziękuję wszystkim moim gościom. Dziękuję za ten czas spotkań z Wami na S24. Jeśli kogoś pominąłem to przepraszam. Zostawiam tu wszystkie swoje notki i komentarze. Nic nie usuwam, bo to jest poniekąd moja własność intelektualna i świadectwo mojej tutaj obecności przez długi czas. Uważam, że nie mam się czego wstydzić. Wszystkie swoje notki zarchiwizowałem na wypadek, gdyby admini czy ktokolwiek inny postanowił je jednak usunąć. Przenoszę się na blogpress. Jeśli będę miał ochotę coś napisać to znajdziecie mnie tam.

Paweł Piekarz

mesko

mesko
O mnie mesko

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (48)

Inne tematy w dziale Rozmaitości