"(...)Wstyd panie Sumliński.
Jaka prawda za panem stoi, że tyle lat nie potrafi pan dowieść swojej rzekomej niewinności?
O incydencie w kościele z litości nie wspomnę.
Pozostają panu tylko insynuacje, oskarżenia i obelgi.
Czego pan swoje dzieci uczy?
CORNFIELD17:00(...)"
Kim trzeba być, by napisać taki komentarz. Zawsze się zastanawiam, kiedy czytam na blogu Pana Wojciecha tego typu głosy, czy jest sens odpowiadać. Tym bardziej, kiedy pisze je manipulator, który zaraz kasuje swoje komentarze.
Informuję zatem Cornfielda, że po pierwsze, Pan Sumliński wygrał bodajże 9 lub 10 spraw przeciwko sobie toczących sie przed sądami, czy tez postępowań prokuratorskich skończonych umorzeniem. W jednej bodajże zawarł ugodę. Ta sprawa toczy sie już tyle lat, ale akurat chyba nie jest to wina Pana Sumlińskiego. Gdyby Pan dokładnie śledził tę sprawę, albo uczciwie się do niej odnosł, to zauważyłby Pan amnezję świadków w tej sprawie, zauważyłby Pan, że urzędujący Prezydent złozył w prokuraturze wzajemnie sprzeczne zeznania (które uczciwy prokurator juz dawno zakwalifikowałby jako przestępstwo). Byc może zauwazyłby Pan, że prokuratorzy Mamej i Michalski, którzy początkowo prowadzilę tę sprawę maja postępowanie dyscyplinarne spowodowane metodami, jekie stosowali w tym śledztwie. To już dość, by sobie wyrobić opinię co do tego, czy Pan Sumliński jest winien czy wręcz przeciwnie. Tylko, że takim jak Cornfield nie zależy wcale na tym, by poznać czy tez przedstawic fakty w tej sprawie. Im zależy jedynie na obronie układu w którym B. Komorowski jest kluczowym ogniwem. A moga to zrobic jedyne poprzez zdyskredytowanie Wojciecha Sumlińskiego.
361
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (10)