Najwyższy CZAS! informuje, że gubernator stanu Kalifornia zakazał używania w podręcznikach słów “mama” i “tata” oraz… “mąż” i “żona” .
Jako osoba chcąca uchodzić za wykształconą i postępową mam pewną wątpliwość, którą (mam nadzieję) pomogą mi rozwiązać bardziej oświecenie koledzy.
Chodzi mi mianowicie o to jak mam się zwracać do swoich rodziców?
Wiem. Wiem, że nowa świecka tradycja nakazuje zwracać się per Rodzicu A i Rodzicu B, ale pozostaje do rozstrzygnięcia kwestia literki przyporządkowanej poszczególnemu rodzicowi.
Czy osoba dawniej zwana przeze mnie Mamą (ależ mi wstyd) ma mieć przyporządkowaną literkę A, czy B. Bo niby jako kobieta powinna mieć A, ale wynika to pewnie z mojego przywiązania do starego zabobonu.
Bardzo proszę o pomoc!
Mietek.
PS. Teraz się dzieją takie rzeczy, które nawet Barei by do głowy nie przyszły...



Komentarze
Pokaż komentarze (6)