Miazio Miazio
321
BLOG

Dlaczego nie zagłosuję na Komorowskiego. Powód 3.

Miazio Miazio Polityka Obserwuj notkę 9

Błędna koncepcja modernizacji armii

W Kancelarii Prezydenta powstała koncepcja która powoduje, że polska armia praktycznie pozbawiona jest dziś obrony przeciwlotniczej, a żołnierze używają całkowicie przestarzałych pojazdów pancernych, które nie mają szans na współczesnym polu walki.

„Przeskok techologiczny”, bo tak nazywa się koncepcja wypracowana przez ministra Kozieja, zakłada skoncentrowanie wydatków na zakupie najnowocześniejszego, często będącego dopiero w fazie projektowania, uzbrojenia kosztem rezygnacji z modernizacji posiadanego już sprzęt i kupna dostępnego ale już nie najnowocześniejszego sprzętu.

Koncepcja ta, ładnie wyglądająca na papierze, oznacza w praktyce, poważne obniżenie naszych zdolności obronnych. Oto kilka przykładów.

Lotnictwo

Rok temu podjęto decyzję o utrzymaniu w linii przez następne 10 lat całkowicie już przestarzałych samolotów Su-22. Nie posiadają one radaru ani broni kierowanej, są więc kompletnie nieprzydatne na współczesnym polu walki. Utrzymanie tej eskadry tłumaczy się chęcią zachowania wyszkolonej kadry, która po 2030 roku (za 16 lat!) ma się przesiąść na samoloty V generacji, zapewne F-35. Tymczasem istnieje możliwość zakupienia dodatkowej partii samolotów F16, choćby z drugiej ręki i w ten sposób odbudowa potencjału eskadry w ciągu zaledwie 2-3 lat.

Broń pancerna

Pod rządami obecnej ekipy zrezygnowano z modernizacji wozów BWP-1. Pojazdy te mają już blisko 40 lat, a ich łączna liczba w wojsku wynosi prawie 1000 sztuk. Mimo braku jakiejkolwiek modernizacji pozostają więc najliczniejszym typem pojazdu pancernego w polskim wojsku. By temu zaradzić planowano jakiś czas temu głęboką modernizację pojazdu, a zakłady w Poznaniu wykonały nawet prototyp takiej unowocześnionej wersji. Niestety, program został skasowany, a obecnie projektowany jest od podstaw nowy wóz bojowy, który zapewne wejdzie do uzbrojenia nie wcześniej niż za 10 lat.

Obrona przeciwlotnicza

Kilka lat temu Polska miała możliwość kupienia w Niemczech, po okazyjnej cenie, kilku używanych baterii Patriot. Niestety zrezygnowano z tego rozwiązania gdyż system ten „nie spełniał naszych oczekiwań”. Gorzej, że żaden system obrony przeciwlotniczej nie spełnia oczekiwań naszych decydentów. Koncerny startujące obecnie w przetargu na system przeciwlotniczy „Wisła” są więc zmuszone projektować pod nasze potrzeby dodatkowe elementy systemu co spowoduje, że pierwsze baterie pojawią się w Polsce nie wcześniej niż w 2022 roku. Przez kolejnych 6 lat nasza obrona przeciwlotnicza będzie więc istnieć głównie na papierze.

Koncepcja „przeskoku technologicznego” byłaby może słuszna w latach dziewięćdziesiątych gdy nasz główny potencjalny przeciwnik był pogrążony w kryzysie. Jednak po wojnach w Czeczenii i Gruzji, po dziesięciu latach szybkiego wzrostu nakładów na wojsko w Rosji i po jej wejściu na drogę neoimperalnej ekspansji, koncepcja „przeskoku technologicznego” w polskiej armii może być tylko szkodliwa. Wszystko wskazuje na to, że wytworzona przez politykę gen. Kozieja dziura pokoleniowa w sprzęcie polskiej armii wypadnie dokładnie w czasie gdy rozstrzygać się będzie przyszłość naszej części Europy. Czy jednak można się temu dziwić gdy zwierzchnik gen. Kozieja, prezydent Komorowski nadal twierdzi, że Polsce nic nie zagraża?

Miazio
O mnie Miazio

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka