27 obserwujących
297 notek
402k odsłony
268 odsłon

Capo di tutti capi?

Wykop Skomentuj39

Zwracam uwagę na "Reper 6" w tekście „Metafory i znaki szczególne „układu”. Pokazuję tam konkretną hipotezę początku zjawiska oligarchii i salonowych powiązań polityki i gospodarki w III RP:  

„Emocjonalnego kolorytu sprawie dodaje lektura książki George Sorosa, którą rekomendowałem wyżej, "Underwriting Democracy". Jest tam relacja, o tym, że Soros namówił Kiszczaka, by ten namówił Geremka, by ten znalazł faceta, który zrealizuje reformy monetarne wg. „The Soroche&Sachs Project”. Geremek znalazł Balcerowicza i namówił go do tej roboty”.
Może to jest konfabulacja, a może nie? 
Teraz to nie ma znaczenia, liczy się rezultat.
„Prosta kalkulacja pokazuje jednak, że zapodziało się gdzieś ok. 200 mld USD. Na to wygląda. 

Mam ciekawe spostrzeżenie.
Początek nowej polskiej oligarchii widzę w pokazanym wcześniej dziwnym tworze, który nazwałem „
SSS”. Znaczenie tego skrótu wyjaśniałem już kilka razy w różnych komentarzach, ale powtórzę to jeszcze raz:

SSS” to „Straszna Sitwa Smolara” kojarząca się ze splotem interesu reformatorów PRL, jest to układ Fundacji Batorego integrujący interesy i pozycję elit polskich reform ekonomicznych lat 1987 – 2005.
George Soros, główny fundator "płacił pieniędzmi" utrzymując ten "Salon" przez ładnych kilkanaście lat. Jest to środowisko liderów Platformy Obywatelskiej, Gazety Wyborczej, środowisko naukowe projektantów polskiej reformy gospodarczej. Towarzyski klub Bronisława Geremka, Waldi Kuczyńskiego, Jerzego Osiatyńskiego, Fundacja Helsińska, CASE,… cały splot interesów polskich elit „trzymających władzę”…ludzi powiązanych towarzysko, naukowo, intelektualnie…Różne postaci, różne osobistości, "twarze" polityki, eksperci, stowarzyszenia businessu, organizacje pozarządowe, Lena Kolarska-Bobińska,  Andrzej Rzepliński, ...wszyscy zgodnie wykorzystujący status przynależności do tradycji opozycji antykomunistycznej, Agora Michnikowszczyzny.

SSS” to także „Sachs & Smolar & Soros”, za każdym razem trzy SJest to linia o której pisałem definiując najważniejsze szlaki reformowania Rzeczpospolitej w tekście „Krok do przodu w zrozumieniu natury mitycznego "układu".” Dokładnie w punkcie . 4. tego tekstu. Głównym fnansistą tej fundacji jest The Open Society Institute  - prywatna fundacja założona przez milionera węgierskiego pochodzenia Georga Sorosa. Jej celem jest promowanie demokracji, praw człowieka i reform społeczno-ekonomicznych. 

I teraz ciekawe spostrzeżenie:
Jest faktem niepodważalnym, układ towarzyszy III RP już kilkanaście lat, jest organicznie związany z jej istnieniem. Faktu istnienia tego zjawiska nie da się ukryć, jest zbyt oczywisty. Układ jest zbyt potężny i wpływowy by mógł udawać własne nieistnienie. To na dłuższą metę jest trudne do zrobienia. Nawet pomimo widocznej zmowy ze wszystkimi środkami masowego przekazu udającymi bezstronność.
 

Otóż tak się składa, że w poniedziałkowym programie TVP1 Jana Pospieszalskiego „Warto rozmawiać” wystąpiła Dominika Wielowieyska i Aleksander Smolar, oboje prezentując wspólną taktykę koalicji opozycyjnej LiD, PO,  GW, SO, LPR, UPR,...itp.  Dotychczasowa taktyka była bardzo prosta. Cała opozycja z uporem dowodziła:
"Nie ma żadnego układu, nigdy nie istniał, jego istnienie jest paranoją braci Kaczyńskich".

Widziałem oglądając ten program, jaki kłopot miał Prezes Zarządu Fundacji Batorego, Aleksander Smolar w obronie tej trudnej do utrzymania tezy. Widziałem uśmiech na jego twarzy, gdy widział jak argumenty ministra Piotra Piętaka sprawnie zaprzeczają jego taktyce obrony układu. Jego taktyka była nawet interesująca. Mówił, że sam kiedyś pisał o istnieniu takiego zjawiska, o przenikaniu służb specjalnych do polityki  i gospodarki, no ale przecież to już minęło, ci ludzie już dawno odeszli na emerytury. Ciekawy sposób dowodzenia tezy o swoim własnym nieistnieniu.

Trudno jednak komukolwiek na świecie wmówić, że coś takiego, jak nieustanna presja pieniądza na słabych charakterem ludzi władzy nie istnieje. Czysta bzdura.

Widać było też słabość argumentów Dominiki Wielowieyskiej, która prezentowała nieco inny wariant obrony tej samej tezy. Prawie widziałem na twarzy Aleksandra Smolara oczywisty wniosek. Tej strategii nie da się już na dłuższą metę utrzymać.  

A na skutki nie trzeba było długo czekać.
Nagle, już we środę, wszyscy koalicjanci odkryli istnienie układu. SLD, LiD, PO, GW, LPR, Prawica RP a nawet Samoobrona, wszyscy jednocześnie uwierzyli w istnienie czegoś, co we środę było absolutnie wykluczone. Widziałem ciężkie kłopoty dziennikarzy i dziennikarek w czasie konferencji prasowej PO, na której pan Schönfeld und Grad tłumaczyli dokładnie, co to jest układ, jakie są jego mechanizmy. Dziennikarze, którzy jeszcze wczoraj mieli rozkaz:
„Nie wierzyć w układ”, a w czwartek mają już przeciwną instrukcję, muszą stać się ekspertami od tego obrzydliwego zjawiska.
Wybieg jest cwany.

Wykop Skomentuj39
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale