28 obserwujących
299 notek
409k odsłon
  558   0

Eurotalibowie i katyńscy strzelcy.

Cóż dzisiaj w Polsce jest ważnego, a ile jest głupiego?

„SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii”. Nie warto z domu wychodzić, zaledwie cztery tysiące egzemplarzy. Nigdzie tego nie kupię, nakład wyczerpany. Gdyby nie kretyński tumult rzekomych obrońców Lecha Wałęsy, mało kto o tej książce by wiedział. Skąd więc ta obłąkana promocja, skąd ten wrzask?

Cóż w tej książce jest ważnego?

Właśnie, sam tytuł podpowiada całą prawdę. „Przyczynek do biografii", nawet nie cała biografia. Kto pamięta, jakie jest znaczenie wyrazu „przyczynek”, rozumie w czym rzecz. Skąd więc aż tak żenująca dyskusja, dlaczego tak mocno przykuwa uwagę mediów?

Wyjaśnienie nasuwa się samo, po przeczytaniu tekstu wywiadu Eryka Mistewicza o manipulowaniu polską polityką. Zachęcam wszystkich niegłupich ludzi w Polsce do przeczytania tekstu tego wywiadu, jest on równie ważny jak książka Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka. Wyjaśnia skąd bierze się ten łoskot.


Jest to zwykła taktyka nędznych spryciarzy przyłapanych na gorącym uczynku. Tak jak mówił Eryk Mistewicz, „poszukajmy co ważnego zdarzyło się sześć godzin wcześniej”, a dowiemy się co chcą ukryć komunistyczni talibowie.

Cóż więc ostatnio zdarzyło się ważnego, co może mieć w niedługiej przyszłości naprawdę wielkie znaczenie?

* * * 

* Pierwszą zapewne sprawą, którą aktualnie rządzące zza kurtyny ugrupowania uznają za niebezpieczne jest… wydanie książki Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka. Wydanie tej książki jest jakościowo nowym przejawem normalności. Po prostu. Normalność polegająca na naturalnym prowadzeniu badań współczesnej i najnowszej historii Polski, jako jednego z podstawowych narzędzi kształtowania przyszłości. Nie historii Wałęsy, do jasnej cholery!

Tylko prawda nas wyzwoli.

Histeria pogrobowców PRL jest więc oczywista. Nasze wyzwolenie jest ich tragedią. Nie chcą naszego wyzwolenia, drętwieją z przerażenia, z nienawiści i pogardy, dowodzą to każdym swoim oddechem. Panicznie boją się prawdy historycznej.

Jawna praca nad najnowszą historią Polski jest dla nich otwarciem puszki Pandory. Puszki z najstraszniejszymi dla nich demonami, z czymś, co jest dla nich nie do pojęcia. Publiczny dostęp do prawdy, to jest to, czego boją się najbardziej.

 

Pandora, John William Waterhouse 

I stało się. Puszka jest otwarta.

 

* * * 

____________________________________________________________________________________________
Przypisy:
[1Eurotalibowie i katyńscy strzelcy. Jedną z najobrzydliwszych metod czarnej propagandy jest przypisywanie własnej podłości przeciwnikom. W XXI wieku pogrobowcy komunizmu przejawiają zwykłą dla tej formacji paranoiczną nienawiść i pogardę dla tradycji oraz kultury cywilizacji łacińskiej.
Chorzy z bezrozumnej nienawiści do wszystkiego co jest przedmiotem ich pogardy, wyrażają swoje niskie instynkty bogatym słownikiem obelżywych określeń, w przekonaniu, że pokazują w ten sposób swoją urojoną wyższość. Jest to oczywiście głupie, małostkowe i świadczy o niezwykle niskiej kulturze osobistej. Określenia brane są z prawdziwie łajdackiego słownika obelg. Ostatnio zauważyłem pielęgnowane przez niektórych modne słowo "katotalib". Jest to oczywiste i zamierzone skojarzenie fanatycznego fundamentalizmu religijnego z bezrozumną nienawiścią prymitywnych morderców, którzy z radosną ochotą bawią się podrzynaniem gardeł, z uśmiechem fotografują z rozprutymi ludzkimi wnętrznościami. Znam wiele obscenicznych słów, ale ładunek obrzydliwej pogardy i nienawiści, bezmiar umyślnego zamiaru lżenia uczuć religijnych, zawarty w tym epitecie, przekracza wszelkie granice, niosąc najpodlejsze skojarzenia.
Mam przekonanie, że użycie słowa "katotalib" w odniesieniu do polskich chrześcijan albo katolików jest czynem zabronionym, zgodnie z przepisami kodeksu karnego oraz obraża polską Konstytucję. Widząc jak pozbawieni wyobraźni, fanatyczni i skrajnie odmóżdżeni fanatycy nihilizmu i komunistycznej postkultury obracają z lubością w ustach tego typu podłe wyzwiska, uznaję że określenie "eurotalib" albo "katyński strzelec" jest właściwym i sprawiedliwie wiernym odzwierciedleniem ich demoralizacji. Jest trafnym określeniem ich opętania nienawiścią i pogardą. Tylko takie nienawistne oszołomienie komunistycznym fundamentalizmem mogło doprowadzić żołnierzy NKWD do masowego strzelania ludziom w potylicę. Tak, określenie "strzelec katyński" jest bardzo odpowiednie do tej sytuacji.

[2]  Przyczynek  - "niewielka praca (broszura, artykuł itp) mająca służyć wyjaśnieniu jakieś ogólniejszej kwestii, fragment, uzupełnienie" (Słownik Języka Polskiego).
 I mój komentarz - historia składa się z bardzo wielu różnych przyczynków, faktów, obserwacji i wniosków, które powinny być gromadzone, porównywane, weryfikowane, tak to się dzieje w każdej nauce. Wystąpienie przeciwko przyczynkom, jest wystąpieniem przeciwko nauce. Typowe zjawisko zwykłej dla lewicy antynaukowej postawy. Normalne kołtuństwo.

[3] Jak manipuluje się polską polityką (Eryk Mistewicz). Wywiad Michała Karnowskiego.

[4] Szalona "Lista Michnika" w tekście danz
_______________________________________________________________________________________________
204.400
 

Lubię to! Skomentuj49 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale