28 obserwujących
299 notek
409k odsłon
  74   0

Jak zorganizować Polskę? (IGP)

Polska teraz jest zorganizowana bardzo źle, działa kiepsko, jest nieefektywna, nieodporna na zagrożenia. Niby jest lepiej niż dwadzieścia lat temu. Sklepy są pełne, na ulicach bankomaty, można bez przeszkód wyjechać za granicę, przyciągnąć rzęcha na lawecie. Jest super. Jest wielu ludzi, którym to wstarcza. Piszą w blogach. Infidel, ziggi… Już są szczęśliwi, bo jest lepiej niż było. Gdy słyszą, że ktoś chce, aby było lepiej niż jest, krzyczą oburzeni. Nie doceniacie tego co macie! Skóra, fura, denaturat, już więcej nie potrzebują. Popatrz, jaki dwadzieścia lat temu był w Polsce gnój. A teraz? Wystarczy wyjść na ulicę. Gołym okiem widać, jest super. To wszystko oczywiście dzięki Wałęsie, który na pięści pokonał cały światowy komunizm[1]. Jest to specyficzny łańcuch niskich wymagań, urządzanie świata według Kiepskich.  

Zgoda. Za czasów PRL było świetnie. Teraz jest dużo lepiej, każdy to widzi, wystarczy krótki spacer. To wszystko jest jednak kwestią ustawienia poprzeczki. Wszystko sprawa jakości. Dokładniej, kwestia wymagań jakościowych.
To jest sprawa jakości życia Polaków, wymaganej na miarę polskiej racji stanu.

Można to pokazać na przykładzie do bólu prostym:

Wczoraj minister Cezary Grabarczyk wystąpił na konferencji prasowej i powiedział coś takiego: - Polska jest za biednym krajem, by mogłą sobie pozwolić na porządne autostrady. Podjąłem więc decyzję o zmianie projektu autostrady A1. Nie będzie trzypasmowa, będzie miała tylko dwa pasy do jazdy w jedną stronę. Od sierpnia wykonawca wchodzi na plac budowy. Przez następne kilkanaście lat Polska będzie miała gównianą niby autostradę, bo Polska jest za biedna!
A może Polska jest za biedna, aby ją było stać na gówniane autostrady?
To już nie tylko jest problem biedy, to jest sprawa wyobraźni strategicznej i zastosowanych kryteriów.
W normalnym kraju byłby to już początek wielkiej grandy, a minister zostałby zmuszony do publicznego zjedzenia własnych spodni.
Dlaczego?
Autostrada A1 jest osią transeuropejskiego korytarza transportowego (nr VI) wiodącego przez kompleks portowy Gdańska i Gdyni. Niemcy w podobnej sytuacji docenili znaczenie korytarza transportowego jako fundamentu infrastruktury portu w Rostocku, zdecydowali o wybudowaniu nowej autostrady obok również nowo budowanej wielotorowej linii kolejowej, aż do Czech. Niemcom chodzi o zagwarantowanie Rostockowi przewagi konkurencyjnej nad portami w Szczecinie i Gdańsku. Pan Grabarczyk ogranicza przepustowość tej autostrady o połowę.  Postęp to czy sabotaż?
A może tylko brak myśli geopolitycznej?

Wczoraj zreferowałem pierwszych pięć dni seminaryjnych Instytutu Geopolityki Polskiej, przypominam je po dalszej dyskusji i kolejnym ich uściśleniu:

Dzień pierwszy był dniem wstępnym określającym wstępne wytyczne do dalszej pracy. Ustaliliśmy że dni następne poświęcone będą rundzie diagnostycznej ustalającej przybliżony bilans otwarcia i porządkującej podstawowe nurty tematyczne, zwane czasem panelami roboczymi.

Dzień drugi Jakość polskiej nauki i wychowania. Mamy w Polsce ponad 50% obywateli obezwładnionych analfabetyzmem funkcjonalnym. Jeśli Polacy chcą sprostać wyzwaniom cywilizacji XXI wieku, jeśli mają rozumieć te wyzwania i chcą umieć sobie z nimi tak radzić, aby odnieść życiowy sukces, to muszą polskiemu systemowi kształcenia postawić zdecydowane i bardzo poważne wymagania. Jakie to mają być wymagania – będziemy rozmawiali dalej.

Dzień trzeci Bezpieczeństwo i jakość polskiej tożsamości narodowej. Już pojawia się pierwsze zasadnicze pytanie. Czy Polska tożsamość narodowa jest wartością, o którą należy zabiegać? A może odpuśćmy sobie, co? Może mamy olać swoją Polskość, rozpłynąć się w wielkim "narodzie europejskim", przyssać się tam gdzie lepiej płacą? Albo jesteśmy Polakami, albo nie. Koniec.
Jeśli tak, to postawmy sobie konkretne wymagania, określmy wzorce jakości, które są potrzebne do zapewnienia podstawowych warunków przetrwania tej wartości jaką jest polska tożsamość narodowa.
Polskie doktryny bezpieczeństwa narodowego są obecnie zupełnie nieprzygotowane do tego typu działań strategicznych i nieodporne na zagrożenia interesów narodowych. To jest wyzwanie tego panelu roboczego

Dzień czwarty – Materialne zagrożenia cywilizacyjne i najlepsze polskie strategie. Polski organizm społeczny aby żyć musi jeść, musi otrzymywać odpowiednie dla swoich celów surowce, energię, musi mieć odpowiednie możliwości ich przetworzenia i wymiany z otoczeniem, oraz wreszcie na koniec musi mieć konkretne i bezpieczne warunki wydalenia produktów społecznej przemiany materii. To są sprawy bezpieczeństwa energetycznego, surowcowego, ekologicznego. Nie tylko chodzi o to, aby te dobra mieć. Jest jeszcze sprawa jakości i niezawodności dostępu do tych dóbr. Niezawodność dostępu to jakość infrastruktury transportowej, magazynowej, dystrybucyjnej. Jakość, ilość, niezawodność, ceny, koszty w strategicznych wieloletnich projekcjach.

Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale