Niemerytoryczna kampania o niemerytoryczne stanowisko. Doprawdy, wolałbym, żeby prezydenta wybierał parlament. Może dałoby się przynajmniej uniknąć zadęcia.Teraz czeka nas ponad rok równie niemerytorycznej kampanii przed dużo ważniejszymi wyborami do Parlamentu. Co gorsza - nie spodziewam się erupcji projektów legislacyjnych, bo Platforma dobrze wie, że potrzebne Polsce jak powietrze reformy są niepopularne, choć bez nich marny nasz los.
W sumie - norma. Tak jest na całym demokratycznym świecie. Z tym tylko, że w krajach o bardziej ugruntowanej demokracji i stabilnym od lat systemie rynkowym wiedzę ekonomiczną i polityczną dzieci zdobywają w szkołach. Uprzednio wyssawszy co nieco z mlekiem matki. Dzięki temu partie po wygraniu wyborów robią zwykle to, co trzeba, bo partie, które obiecują gruszki na wierzbie jakoś nie wygrywają wyborów. U nas wie się co najwyżej, że politycy kłamią, liberały to aferały, a Polska jest najważniejsza. Trochę mało.


Komentarze
Pokaż komentarze