1 obserwujący
92 notki
45k odsłon
  132   0

Frasyniuk czyli prawo to ja

Sprawa przymusowego doprowadzenia Władysława Frasyniuka do prokuratury celem postawienia zarzutów naruszenia integralności cielesnej funkcjonariuszy Policji wydaje się banalna i oczywista. Oto obywatel RP otrzymał dwukrotnie wezwanie do obowiązkowego stawiennictwa w prokuraturze celem przeprowadzenia z jego udziałem czynności procesowej. Obywatel zlekceważył to zawiadomienie - mało tego - w ogólnopolskich mediach wielokrotnie powtórzył, iż nie zamierza odpowiedzieć pozytywnie na przysyłane wezwania. Jako że nie próbował on nawet usprawiedliwić swojej nieobecności, prokurator wydał postanowienie o doprowadzeniu, by móc postawić zarzuty. Takich czynności organy ścigania dokonują tysiące jednego dnia, ale jak widać fakt że ktoś działał w solidarnościowej opozycji daje mu swoisty immunitet dla łamania prawa. Szczęśliwie prokurator wyprowadził Pana Frasyniuka z błędu. Budziło moje rozbawienie medialne tournee tego Pana po zaprzyjaźnionych redakcjach i płakanie nad swoim losem uciemiężonego zbawcy Ojczyzny. Zapewne ślady pobicia policyjną pałką byłyby najlepszym potwierdzeniem reżimu jaki panuje w Polsce, ale ponieważ niestety ich brak, pozostaje skowyt samotnego męczennika. 

W kontrze do tego dość jednak komicznego zdarzenia,  były wczorajsze zeznania byłych mieszkańców kamienicy na warszawskim Żoliborzu. Przez kilka godzin można było posłuchać dramatycznych opowieści, jak właścicielka odzyskanej nieruchomości traktowała najemców lokali mieszkalnych. Największą grozę budził fakt kompletnej bierności wszelkich organów, powołanych do stania na straży przestrzegania prawa. Gdzie one wtedy były? Czym tak bardzo były zajęte, że nawet nie próbowały wyjaśnić okoliczności o których wczoraj można było publicznie usłyszeć? Z jednej strony jest Władek F. oczekujący przywilejów i specjalnego traktowania, a z drugiej tysiące ludzi pokrzywdzonych całkowitą biernością organów państwa. Najwyższy czas by te proporcje odwrócić. Państwo winno być wsparciem w egzekucji prawa i stać na straży jego poszanowania, a przede wszystkim pokazać swoją stanowczością że każdy obywatel jest traktowany przez organy państwa w tożsamy sposób, niezależnie od tego czy nazywa się Frasyniuk czy Kowalski. 

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo