To podobno niskie, zle i brzydkie uczucie.
Trudno jednak nie witac z radoscia takich wiadomosci u progu weekendu:
Zarząd Presspubliki zamierza zwolnić około 200 osób. Pracę stracą pracownicy Rzeczpospolitej, Życia Warszawy i Gazety Giełdy Parkiet. Wydawca szuka oszczędności rzędu kilkunastu milionów złotych rocznie.
Poza tym, biorąc pod uwagę, że ok. 100 tys. egzemplarzy "Rzeczpospolitej", (siłą rozpędu i urzędniczej inercji), rozprowadzana jest za pośrednictwem prenumeraty, to wynika z tego, że na rynku, w kioskach, sprzedawanych jest zaledwie ok. 34 tys. egzemplarzy. Jak na gazetę, która jeszcze niedawno była w czołówce dzienników opiniotwórczych - to naprawdę niewiele.
Mozna zapewne liczyc na serie dowcipnych, celnych i az do bolu szczerych artykulow czolowych publicystow "Rzeczpospolitej". Ilez to bylo radosci ze slynnej, agorowej jajecznicy. I wlasnie wspomnienie tamtej radosci skutecznie tlumi wstyd z schadenfreude.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)