miejsce ulgowe
"Biada potężnym istotom gdy wchodzą pomiędzy ostrza podrzędnych rycerzy" czyli "I Herkules dupa kiedy ludzi kupa".
4 obserwujących
138 notek
42k odsłony
357 odsłon

Bezradne pieski, czyli jeszcze o ukąszeniu Szefowej Sztabu

Władza gryzie - Jacek Nienartowicz
Władza gryzie - Jacek Nienartowicz
Wykop Skomentuj16

Stara dziennikarska maksyma mówi mniej więcej tak: „jeśli pies pogryzie człowieka – to żadna wiadomość; wiadomość to – gdy człowiek pogryzie psa”. Chodzi oczywiście o wiadomości typu „njuz”, wybijające się dawniej na pierwszą stronę gazet a obecnie na paski telewizyjne oraz czołówki portali internetowych. 

Ostatni przypadek, który jest niewątpliwie njuzem równym palcowi Lichockiej i rozgrzewa publikę oraz serwerownie (przyczyniając się do lokalnego ocieplenia) nie wypełnia jednak do końca wymagań cytowanej wyżej maksymy. Choć, jak zauważymy poniżej obok pogryzienia, w tle fabuły występowały również i psy. Niestety bardziej bierne niż wierne i właściwie nie brały udziału w kulminacyjnej części akcji.

Muszę jednak spróbować streścić wydarzenie, w miarę obiektywnie podając fakty. Od razu dodam, że nie kieruję się moimi sympatiami politycznymi, gdyż takowych nie posiadam. Posiadam jedynie antypatie polityczne i te mogą mieć na mnie pewien wpływ.

Zresztą znaczna część naszego społeczeństwa posiada właśnie antypatie polityczne stąd popularność głosowania na „mniejsze zło”.

To dość niewesoła konstatacja, nie wiem tylko, czy świadczy ona o stanie świadomości wyborców, czy klasy politycznej?

A może… „dzięki Bogu obydwoje”? Tak odpowiedział pewien wystraszony żołnierz, gdy podczas inspekcji skonsternowany wcześniejszymi kwestiami generał spytał go w końcu, „kto jest głupi, ja czy ty?” A żołnierz miał przygotowana a odpowiedź na pytanie: ” czy rodzice żyją?

Ale przejdźmy do streszczenia.:

• Czas akcji: noc 2./3.11. 2018 r., cisza wyborcza przed drugą turą wyborów samorządowych.

• Miejsce akcji: podwarszawski Milanówek

• Osoby: Jolanta Turczynowicz-Kieryłło, adwokat, obecnie szefowa kampanii prezydenckiej Andrzeja Dudy; jej 15-letni syn; Krzysztof Umiastowski, mieszkaniec Milanówka; dwa małe pieski; tajemniczy mężczyzna z plecakiem; Straż Miejska,

• Akcja (odtwarzam jako wypadkową wielu relacji wspomagając się własną dedukcją):

Jest g. 1:30 w nocy: pęcherze piesków pani TJ-K odczuwają gwałtowne parcie od wewnątrz i adwokatka wraz z nieletnim synem zostają odruchem empatii zmuszeni do spaceru listopadową nocą po uliczkach miasteczka znanego z truskawek i zachodów słońca.

W tym czasie p. Krzysztof zawiadomiony przez znajomych, że ktoś rozlepia niezgodnie z prawem ulotki wyborcze udaje się na ul. Podleśną z interwencją, by dokonać obywatelskiego zatrzymania.

W trakcie próby zatrzymania p. JT-K gryzie p. Krzysztofa w rękę, którąon trzyma rękaw kurtki jej syna jednocześnie ją podduszając (nie kurtkę, lecz Matkę Polkę broniącą syna, który akurat moment wcześniej (traf chciał!) znalazł na ziemi ulotkę). W tym czasie mężczyzna z plecakiem ( i ulotkami?) towarzyszący nocą Damie z Pieskami i Synkiem oddala się. Nie wiadomo jak się w tym czasie (niewymienione z rasy i nazwiska) pieski zachowywały.

Czy skrzywdzilibyśmy je domniemaniem, że się urwały ze smyczy podczas rękoczynów i dały nogę?


image


Ślad po ugryzieniu krąży po internetach podobnie jak zdjęcia uśmiechniętej Szefowej Kampanii i można podziwiać w jej jamie ustnej piękne ząbki, które zostawiły regularne znaki na przedramieniu ob. Umiastowskiego.

Zaś p. Krzysztof wykazał brak politycznej intuicji i zmysłu przedsiębiorczości uwieczniając ślad szczęki osoby z otoczenia Pana Prezydenta jedynie w postaci fotki a nie np. gipsowego odlewu.

Na licznych zdjęciach uśmiechniętej p.J-TK rzecznik nie widać żadnych braków w uzębieniu.

Ale (ze spraw poważniejszych) braki - formalne - miały swego czasu wnioski sporządzone w imieniu NBP przez Kancelarię Prawną mecenas Jolanty T-K. Skutkiem tego: „Warszawski sąd okręgowy odrzucił wszystkie sześć wniosków Narodowego Banku Polskiego o usunięcie z sieci i wydań papierowych "Wyborczej" i "Newsweeka" tekstów o banku centralnym i aferze KNF”.

Mimo, że NBP dysponuje własnymi prawnikami sprawę ograniczenia wolności słowa zlecił Kancelarii przyszłej Szefowej sztabu wyborczego PAD-a. Oczywiście prawnicy biorą różne sprawy kierując się profesjonalizmem a nie zawsze przekonaniami.

Ale tu bardziej prywatna opinia p. JT-K z TVP Info: "dowolność korzystania z wolności słowa może prowadzić do zagrożeń, nawet do zagrożeń interesów, które są ważne z perspektywy państwa".

I ta wypowiedź stawia w nowym świetle niejasne zachowanie się piesków p. mecenas: najpewniej zgodnie ze swymi przekonaniami obok smyczy zastosowała ona środek zapobiegawczy w postaci przyciasnego kagańca. Tak, że nie mogły ani kąsać w jej obronie, ani ujadać, może jedynie popiskiwać i skamlać cieniutko.

Oj, nie wróży to dobrze mediom w drugiej kadencji pisowskiego prezydenta.


(Tekst napisany dla polonijnego tygodnika "abecadło" ukazującego się wyłącznie w wersji papierowej. Stamtąd też pochodzi rysunek Jacka Nienartowicza)


Wykop Skomentuj16
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka