Łoj! Donaldku, Donaldku,
"kwiatku" wesoły z niemocy.
Lepiej cię w dzień widzą,
ale ciut gorzej, w "nocy!".
Ministrowie - oj! Mierni
- beztalencia ci wierni!
Premię biorą, bo cóż?, muszą
nawet sumienia ich nie ruszą.
Ciebie za "mądrość" - kochają,
bo przy tobie - laby mają!
Dla nich: Rządowe Ustawy?,
oj! Nie ma Donaldzie sprawy!
Następni coś na pewno wymyślą,
gdy ich twoi doradcy przyślą!
A jakie piękne dostaniemy odprawy!
Kto chce wejść do Rządu Donka?,
dla niego?, ja! Nie ma sprawy!
Czekaj! Jeszcze łyknę ciut kawy!
I jak tu nie kochać - Polaków,
którzy taką miernotę kultywują.
Jednak za głupotę spokój mają,
mimo że się na nich wykosztują!
Inne tematy w dziale Polityka