Nudy na pudy i kuszenie ...
**************************
Mieszkanko wysprzątane?, czy się tu jeszcze obijamy?,
- tłumacząc, swoje zniechęcenie smutkiem i banałami.
Jesteśmy codziennie, tylko ciągle: sami, sami, sami,
koniec wymówek, do pracy - precz, z ograniczeniami!
Też mam jakiegoś lenia, który mnie ciągle - dopada,
i ktoś do ucha szepcze, że to jego jest mądra rada.
Polega ona na tym, że ten co siedzi przy moim uchu,
jest diabłem z piekła rodem i daje mi tu do słuchu!
Dotykając mojego ucha, nic brachu nie rób piska cicho,
niech twoją wredną robotę, porwie sobie czarcie licho.
Ty mój miły brachu zaś, do kieliszka, zaraz mi siadaj,
i telepatycznie ze wszystkimi tu; gadaj, gadaj, gadaj!
Ten mój doradca na ramieniu diablik tylko ciut jest zły,
pomyśl, a może on jako doradca jest nam tu potrzebny?
Po kilku głębszych kieliszkach on, podoba mi się bardzo,
ech! Głupie te ludziska, takim Wielkim Filozofem gardzą!
Słodkich snów ....
Inne tematy w dziale Kultura