To jeszcze mili nie zima ...
**********************************
Patrze w okno i widzę - płatki śniegu, tam lecą,
w cichość dnia, subtelnie - nasze niebo, śmiecą!
Radość w dzieciach wzbudzają, okruszek nadziei,
- kulig będzie wspaniały myśmy o tym wiedzieli.
Tu saneczki ktoś ciągnie, do innych łączy sanek,
będzie wspaniała zabawa, krzyczy głośno, Janek!
Gwarno się robi, na podwórkach wszystkich ludzi
- kto jeszcze tu nie wstał, to się zdziwiony obudzi!
Ktoś pociąga za linki, Oj! Uruchomił dzwoneczki,
ej! Będzie zabawa wspaniała już ruszają saneczki.
Nagle kozła fiknął, to koleś obok wesołego Bolka,
śmiech się rozległ wesoły, kogoś aż złapała kolka.
Na końcu drogi kiełbaski piekli - zrobiono ognisko
- przewracają jedni drugich, bo jest bardzo - ślisko.
Dzwonek się rozlega, gdy woźnica ciągnie sznurek,
wszyscy do sanek - żarłoki, krzyczy głośno Jurek!
Ruszył kulig z powrotem, śnieżek powoli topnieje
- każdy jeszcze żartuje, bo o topnieniu nic nie wie.
Kulig i po kuligu, pozostają radosne wspomnienia,
i ja opisywać kończę, mówiąc tu wam; dowidzenia:)
Życzę tu wszystkim - wspaniałej zabawy ...
Inne tematy w dziale Kultura