Nie uwierzycie Państwo, ale wczoraj w PE nie było dla mnie najważniejsze przemówienie premiera i dyskusja nad nim. O wiele ważniejszą dla mnie kwestią było posiedzenie Delegacji ds. Rosji. Mieliśmy w jego trakcie przyjąć rezolucję w sprawie Magnickiego, której byłem współautorem. Oto jej treść:
"Strasbourg, 6 July 2011.Human rights abidance in Russia and EU is one of the most crucial issues on which cooperation between the European Union and Russia is based. Such values as human rights, democracy and rule of law should unite the European and Russian societies; meanwhile the absence or negligence of them may only separate them. The economic as well as political cooperation between the EU and Russia rely on respect of these values, which are appreciated and promoted by both sides, therefore any disrespect works against a genuine collaboration.
The Delegation to the EU-Russia Parliamentary Cooperation Committee expresses its concern about the prolonging elucidation process of the death cause of Sergei Magnitsky. This is just one of many cases of people who had been fighting for freedom, democracy, truth, law and order in Russia, who died in pursuing in this endeavor. We are waiting for the rapid clarification of the causes of this tragic death and punishment of the guilty. We believe that the cooperation between Russia and the EU will be founded on the common fight for promoting human rights and democracy. As for the present, we underline that proclaimed fight against corruption in Russia is incompatible with the harassment of corruption fighters."
Niestety, nie udało się jej przegłosować, bowiem nie znalazła się ku temu większość. Niemiecki "Zielony", Werner Schulz, zgłosił sprzeciw i w głosowaniu uzyskał 4 głosy ( w tym Adama Gierka - czego nie potrafię zrozumieć). Za przyjęciem rezolucji było także jedynie 4 posłów, co oznaczało, że nie zostanie ona przyjęta (posłowie PO i PiS nie byli obecni w tej części posiedzenia - szkoda).
Sprawa miała swój dalszy ciąg na sali plenarnej, dwie godziny później. Na moje wystąpienie w sprawie wyborów w Rosji zareagował wspomniany Schulz. Oto zapis naszych wystąpień:
"Marek Migalski:
Pani Komisarz Ashton, dziękuje bardzo, że Pani w swoim wystąpieniu poruszyła kwestie praw człowieka, a nawet poruszyła Pani jedną kwestię, a mianowicie kwestię Magnickiego. Otóż muszę Panią Komisarz poinformować, że dosłownie 90 minut temu tutaj, w sali oddalonej o 100 metrów od tej sali plenarnej, Delegacja ds. kontaktów z Rosją odrzuciła możliwość przegłosowania, przyjęcia pewnego oświadczenia w sprawie właśnie Magnickiego, chęci wyjaśnienia jak najszybciej przyczyn jego śmierci i ukarania winnych. Owo zablokowanie nastąpiło nota bene na wniosek Pana Schulza, który pięknie i tak prawdziwie mówił o tym, jakie są problemy z rosyjską demokracją. Są pewne granice hipokryzji, z jednej strony mówimy, że chcemy pomagać Rosji, jak chcemy pomagać demokracji w Rosji, a z drugiej strony blokujemy wyjaśnianie fundamentalnych dla tej demokracji spraw, jak śmierć Magnickiego.
Werner Schulz:
Mam pytanie do Pana Migalskiego, czy nie uważa Pan za niesprawiedliwe, tego o czym Pan mówił?
Deklaracja o Mgagnickim nie została odrzucona, stwierdziliśmy, że jest przestarzała, już przed 4 tygodniami to zapisaliśmy. Dzisiaj było inne sprawozdanie, które zostało opublikowane, które mówi o szczegółach śmierci Magnickiego, powinniśmy to byli uwzględnić, więc powinniśmy zmienić tekst rezolucji, co do tego chyba się zgadzamy. Więc chciałbym odrzucić te oskarżenia o hipokryzję, to jest niemożliwe do zaakceptowania to, co Pan mówi. Powinien Pan raczej zaktualizować informacje, które Pan ma o oświadczeniu.
Marek Migalski:
Zapomniał Pan, co oznacza niebieska karta, niebieska karta polega na zadawaniu pytań, a nie na wydawaniu oświadczeń. Natomiast powiem - Panu cztery tygodnie temu, kiedy ta poprzednia wersja oświadczenia w sprawie Magnickiego do Pana trafiła, Pan już wówczas powiedział, że Pan nie chce się w tej sprawie wypowiadać i już wówczas Pan uznał, że nie powinniśmy nad tym głosować, bo nie chce się Pan pod tym podpisać. Proszę nie szukać dzisiaj usprawiedliwień dla swojej, w moim przekonaniu, postawy pełnej hipokryzji. Nie zrezygnuję z tego sformułowania, może się to Panu nie podobać. Dziękuje bardzo."
Głosowanie nad rezolucją w sprawie Magnickiego została przesunięta na wrzesień. Jak widać, przyjęcie nawet tak delikatnego wobec Moskwy dokumentu natrafia tu, w Strasburgu, na ogromne opory. Ale mimo tego, a może właśnie dlatego, warto o to toczyć boje. I jest to o wiele istotniejsze, niż wczorajsza kłótnia między posłami PO, SLD i PiS.



Komentarze
Pokaż komentarze (21)