Marek Migalski Marek Migalski
4222
BLOG

Masakra w Norwegii ostrzeżeniem dla Polaków

Marek Migalski Marek Migalski Polityka Obserwuj notkę 112

 

Chyba nie mamy już wątpliwości – w Norwegii doszło do masowego morderstwa na tle politycznym. Nienawiść do przeciwników politycznych popchnęła młodych ludzi do zabijania innych młodych ludzi. Widzieli w nich bowiem nie swoich konkurentów na scenie politycznej, ale śmiertelnych wrogów, których trzeba wyeliminować za pomocą broni i bomb. Nie chcieli z nimi dyskutować, przekonywać, ostatecznie -  pokonać w wyborach. Oni postanowili odebrać im życie i w ten sposób rozwiązać polityczny spór między nimi. Odebrali im życie, bo wcześniej odebrali im godność i prawo do nazywania się norweskimi patriotami. Dla tych fanatyków owi młodzi ludzie na obozie młodzieżówki Partii Pracy byli zdrajcami Norwegii, niegodnymi lewakami, śmieciami, których należało się pozbyć. Oczywiście dla dobra Norwegii.
Kiedy przed paroma tygodniami, wraz z Pawłem Zalewskim, europosłem PO, wzywaliśmy  innych eurodeputowanych do przyłączenia się do naszego apelu o unikanie w kampanii wyborczej języka nienawiści i nacjonalizmu, nie mogliśmy nawet przypuszczać, że tuż obok nas owa nienawiść pchnie jakichś ekstremistów do masowego zabijania jakichś osób. Ale nasza intuicja podpowiadała nam, że w Europie narasta fala nienawiści na tle politycznym. Przypomnijmy zresztą, że kilka miesięcy temu owa polityczna nienawiść poprowadziła pewnego łodzianina do poselskiego biura PiS i do zabójstwa ś. p. Marka Rosiaka i ranienia innej osoby tylko dlatego, ze działali oni na rzecz konkurencyjnej wobec poglądów owego mordercy partii.
Więc jeśli komuś wydaje się, ze to, co zdarzyło się na norweskiej wyspie Utoya, jest od nas oddalone o lata świetlne, to niech wspomni owo tragiczne wydarzenie w Łodzi. Niech wsłucha się także w głosy naszych polityków, niech wczyta się w fora internetowe (polecam wpisy pod moim blogiem), niech posłucha jak ludzie zwracają się do siebie na ulicy i jak skaczą sobie do gardeł na imprezach rodzinnych. Zamordowanym w Norwegii nie pomożemy (możemy im jedynie współczuć i się za nich pomodlić), ale możemy ustrzec polskie życie publiczne od tego myślenia, które spowodowało, że jedni młodzi ludzie otworzyli  ogień do innych młodych ludzi tylko dlatego, ze tamci drudzy mieli inne poglądy polityczne. I uważnie przypatrujmy się  jak nienawiść słowna może przerodzić się w nienawiść czynną, jak odbieranie komuś prawa do patriotyzmu prowadzi do odbierania mu prawa do życia, jak ideowość zmienia się w fanatyzm, a patriotyzm w rasizm i szowinizm. To ważna lekcja dla Polaków Anno Domini 2011.  

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (112)

Inne tematy w dziale Polityka