Jako zastępca członka w Parlamentarnej Delegacji do spraw relacji z Białorusią oraz patron białoruskiego więźnia politycznego Dzmitrija Bandarenki wyrażam ogromne zaniepokojenie jego sytuacją. Ze względu na panujące w więzieniu warunki oraz okrutne traktowanie, zdrowie Bandarenki uległo znacznemu pogorszeniu – cierpi on na dyskopatię, rwę kulszową i parestezję.
Dzmitry Bandarenka obecnie przebywa w przywięziennym szpitalu. Jak dowiedziała się wczoraj jego rodzina, we wtorek w szpitalu nr 5 w Mińsku zostanie poddany niezwykle poważnej operacji kręgosłupa. Bez odpowiedniej rehabilitacji wykonanie takiej operacji jest wyjątkowo ryzykowne. Wszyscy lekarze, którzy obecnie zajmują się Bandarenką są przeciwni jej wykonaniu. Rehabilitacja powinna trwać co najmniej kilka miesięcy, tymczasem więzień po dwóch tygodniach zostanie przewieziony do kolonii karnej. Brak rehabilitacji grozi mu kalectwem na całe życie.
Dzmitry Bandarenka potwierdził również doniesienia o stosowaniu tortur i nieludzkim traktowaniu w więzieniach KGB więźniów politycznych. Gdy na początku stycznia pogorszył się jego stan zdrowia zwrócił się z prośbą do władz więzienia o konsultację lekarską. Za karę został umieszczony na 10 dni w karcerze za rzekome naruszenie porządku. Przez pierwsze godziny trzymano go na łańcuchu. Do toalety wyprowadzano ze skutymi z tyłu rękami. Przez cały okres przebywania w więzieniu nie spał na pryczy więziennej, ale na rozłożonych na zimnej podłodze deskach.
Kategorycznie domagam się aby nie przeprowadzano operacji, po której nie nastąpi odpowiednia rehabilitacja oraz natychmiastowego uwolnienia Dzmitrija Bandarenki.
Wzywam również władze białoruskie do przestrzegania zasad prawa, międzynarodowych konwencji, których Białoruś jest stroną oraz prawa krajowego, które gwarantują więźniom politycznym właściwe traktowanie.



Komentarze
Pokaż komentarze (12)