Jak dowiedziałem się nieoficjalnie (do informacji takich dotarło wczoraj Radio RacjaP, władze białoruskie chcą uniemożliwić mi wjazd na swoje terytorium. Na 15 sierpnia mam umówione spotkania w Mińsku z przedstawicielami społeczeństwa obywatelskiego i politykami opozycji. Nie widzę w tym niczego zdrożnego, dlatego nie przyjmuję do wiadomości tych nieoficjalnych sygnałów o rzekomym zabronieniu mi przekroczenia granicy. Tego typu wizyty uważam za swój obowiązek, jak zastępcy członka Delegacji ds. kontaktów z Białorusią w PE i uważałbym uniemożliwienie mi wypełniania swoich obowiązków jak wysoce skandaliczne i ograniczające mnie w wypełnianiu przeze mnie mojego mandatu.



Komentarze
Pokaż komentarze (13)