Weekend w Polsce – najpierw ginie były wicemarszałek Sejmu i były wicepremier polskiego rządu (z każdą godziną pojawiają się nowe wątpliwości i znaki zapytania w odniesieniu do tej tajemniczej i tragicznej śmierci). Potem wybory w Wałbrzychu – doszło do nich w konsekwencji korupcji, szwindli i łamania prawa przez polityków kilku partii. Każdego dnia „Superak” publikuje kolejne szokujące opowieści polityków PO o tym, jak kupowali głosy, jak wymuszali haracze na pracownikach miejskich spółek, jak zachowywali się jak zwykli bandyci. Powtórzone wybory muszą odbywać się w obecności wzmocnionych oddziałów policji, przy szczególnej uwadze mediów – bo inaczej znowu doszłoby do tego samego. Oto weekend w Polsce.
Nie cierpię tego pisowskiego biadolenia o tym, jak to żyjemy w kraju kolaborantów, rządzonym przez zaprzańców i ruskich agentów, że jesteśmy poniewierani przez wszystkich, a nasz kraj to środkowoeuropejskie Burkina Faso. Ale jeszcze bardziej nie cierpię tej platformerskiej propagandy jakobyśmy byli liderem Europy, że kraj nam się pięknie buduje, ludzie żyją dostatnio, i w ogóle że ho, ho, ho….! Bo w istocie jesteśmy krajem rozwijającym się, z ogromnymi problemami, stojącym przed wielkimi wyzwaniami. Ale zamiast tego nasze partie okupują kraj i podsuwają nam dwie sprzeczne (i nieprawdziwe) narracje o nas samych. Zamiast skupić się na pracy dla kraju, PO i PiS skupiają się na wmawianiu swoim wyborcom, że to ich opowieść trafniej oddaje stan rzeczywisty, czyli sprzedają swoją propagandę, a nie rozwiązują problemy Polaków. A w dodatku robią to za pieniądze tych biednych Polaków.



Komentarze
Pokaż komentarze (26)