Jakiś amerykański tatuś umierając bardzo chciał zobaczyć swą córeczkę, która jeszcze się nie narodziła. Wobec tego wywołano przedwczesny poród, aby tatuś mógł utulić dziecię, które w normalnych warunkach nie przyszłoby jeszcze na świat.
Udało się - tatuś uzyskał szansę utulenia dziecięcia, a telewizja TVN24 zapłakała nad bohaterstwem medycyny, która umiała wykonać taki ukłon w kierunku umierającego egoisty, dla którego luksus jego śmierci był ważniejszy niż zdrowie własnego dziecka.
Nie jest żadną tajemnicą, że wcześniaki częściej niż inne dzieci cierpią z powodu upośledzeń, niedorozwoju, niedostosowania i innych wad, których udaje się unikać dzieciom urodzonym o czasie (wszak natura z jakiegoś powodu przewidziała konieczność pozostawania w łonie matki przez 9 miesięcy). Ale zdaniem co niektórej telewizji ważniejsze jest chciejstwo umierającego tatusia, który koniecznie chciał, zanim umrze, zobaczyć i przytulić swe dziecię - chciał tak bardzo, że gotów był narazić je na niebezpieczeństwa, związane z przedwczesnym porodem. Mimo tego, że nauka doskonale wie, że żaden wcześniak nie przychodzi na świat bez zapłacenia określonej ceny.


Komentarze
Pokaż komentarze (97)