Stadion Narodowy się niestety nie zawalił, murawa (ta nieukorzeniona!) nie wkręciła się w buty grających, Policja nie nawaliła, nikt Stadionu nie wysadził, łączność się nie zerwała, nie bylo żadnych istotnych zakłóceń i pozostaje się chyba powiesić czy co, bo jakże znieść tę zdradę narodową?
A mogło być tak pięknie....
Co prawda remis 0:0 daje jaką taką przewagę, ale skoro Prezes "obstawiał" 3:0.... wszak gdyby był u władzy to na pewno naszym udałoby się....
A tak - żal serce ściska.


Komentarze
Pokaż komentarze (73)