Pan Jarosław Kaczyński raczył zgłosić pomysł, aby ulicę Towarową w Warszawie przemianować na ulicę… no wiadomo – Lecha Kaczyńskiego.
Bo ulica duża, reprezentatywna i w ogóle.
A kto za to wszystko zapłaci?
Za zmianę KRS, pieczątek, tabliczek, stron www, druków firmowych etc. licznych instytucji, które na Towarowej się mieszczą?
Warszawiacy nie przyjęli do wiadomości nawet zmiany nazwy ulicy Stołecznej, której patronem został Jerzy Popiełuszko – człowiek niewątpliwie zasłużony, zmiany narzuconej im przez ówczesne władze miasta.
Pewne miejsca powinny pozostać jakie są.
A czy Lech Kaczyński powinien mieć w Warszawie swoją ulicę, czy nie – to odrębny temat. Na pewno nie powinien jej mieć w miejscu obecnej ulicy Towarowej.


Komentarze
Pokaż komentarze (64)