Tania rosyjska energia jako smycz
Rząd w Budapeszcie argumentuje, że trzyma się rosyjskiej ropy i gazu, bo są tańsze. To fakt – dzięki zniżkom od Gazpromu i korzystaniu z rurociągu „Przyjaźń”, Węgry oszczędzają rocznie około 700 mln € (ok. 3 mld zł) względem cen rynkowych w UE. To ta różnica finansuje polityczną kompromitującą lojalność Viktora Orbána wobec Moskwy.
Rozwiązanie – Solidarnościowa dopłata do niezależności
Zaproponujmy utworzenie unijnego mechanizmu, który pokryje Węgrom różnicę w cenie między surowcami z Rosji a dostawami z innych kierunków (np. przez Chorwację). Koszt tego programu rozłożony na wszystkich mieszkańców UE (z wyłączeniem Węgier) oraz rozszerzony na innych sojuszników Ukrainy (Wielką Brytanię, Norwegię i Szwajcarię, także USA, Kanadę, Japonię, Australię, Koreę Płd. i Tajwan), jest zaskakująco niski.
Założenia na rok 2026
Różnica kosztów dla Węgier - 700 mln €, czyli ok. 840 mln $ rocznie.
Liczba płatników (mieszkańcy wymienionych państw) - ok. 1,137 mld osób.
Średnia składka na osobę – 74 centy USA rocznie, czyli jednakowa dla obywatela Niemiec, Japonii i Polski.
Ale proponuje się sprawiedliwy podział - bogatsi płacą więcej
Aby system był bardziej etyczny, składka powinna zależeć od zamożności (PKB per capita). Poniżej tabela pokazująca, ile rocznie kosztowałoby demokratyczny świat dotowanie paliw dostarczanych Węgrom nie z Rosji a z Zachodu.
Dlaczego to się opłaca?
Dla Polski - za grosze kupujemy jedność Grupy Wyszehradzkiej i bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO.
Dla Węgier - Budapeszt traci jedyny argument za współpracą z Putinem. Ich rachunki za gaz i ropę pozostają nadal niskie, ale media płyną z Zachodu, a nie z Rosji.
Dla UE - To najtańsza broń geopolityczna w historii. Łączny koszt (700 mln €) to kropla w morzu unijnego budżetu, a efekt to całkowite odcięcie dopływu gotówki do rosyjskiej machiny wojennej z tego kierunku.
Czas na ruch Warszawy
Polska, jako lider regionu, powinna zaproponować ten plan na najbliższym szczycie UE. To test dla Orbána - jeśli odrzuci taką pomoc, udowodni, że nie chodzi o „tanią energię”, ale o polityczny sojusz z Kremlem. Jeśli przyjmie – Putin traci najważniejszego sojusznika w Europie.
Z etycznego punktu widzenia - po wojnie nadaje tej propozycji głębszy wymiar – nie jest to jałmużna lub prezent, ale pożyczka moralna, którą naród węgierski będzie musiał kiedyś skonfrontować z własnym sumieniem i, zapewne, z poczucia wstydu zapragnie ją spłacić. Sami Węgrzy dojrzeją do gorzkiej refleksji. Uświadomią sobie, że dla ciepłych kaloryferów i taniego paliwa byli gotowi przymknąć oczy na tragedię mordowanego sąsiada. Ten „dług wdzięczności” wobec reszty Europy nie powinien zostać przez nich zapomniany.
Po ustabilizowaniu sytuacji geopolitycznej, kwoty wyłożone przez światowych podatników powinny zostać przez Węgry zwrócone, jako fundusz na przyszłe kryzysy albo – co byłoby najbardziej zasadne – przekazane bezpośrednio na fundusz odbudowy Ukrainy.
Byłby to akt najwyższego zadośćuczynienia. Świat daje dziś Węgrom szansę na wyjście z twarzą z trudnej sytuacji ekonomicznej, ale w zamian oczekuje, że pewnego dnia Budapeszt odpracuje swój moralny dług wobec tych, których sprzedał za parę euro zniżki na gazie.
Oto jak rozkładają się te koszty w obliczeniach (ok. 700 mln € rocznie):
1. Ropa naftowa (ok. 340 mln € dopłaty)
Węgry sprowadzają ok. 5 mln ton ropy rocznie rurociągiem „Przyjaźń”.
Różnica między ceną rosyjskiej ropy (Urals) a światowej (Brent) w lutym 2026 r. to ok. 10 $ na baryłce.
Bez tej zniżki węgierski koncern MOL musiałby zapłacić rynkową cenę, co podniosłoby koszty produkcji paliw o te właśnie miliony.
2. Gaz ziemny (ok. 360 mln € dopłaty)
Węgry importują z Rosji ok. 4,5 mld m³ gazu rocznie (głównie przez TurkStream). Mimo że kontrakty są tajne, szacuje się, że Węgry płacą ok. 15-20% mniej niż wynosi cena na giełdzie TTF. Nasza dopłata pokrywa tę różnicę, pozwalając Budapesztowi kupić gaz z terminali LNG (np. w Chorwacji czy Grecji) bez podnoszenia rachunków swoim obywatelom.
Węgiel pomijamy, ponieważ Węgry importują go z Rosji w śladowych ilościach.



Komentarze
Pokaż komentarze (12)