0 obserwujących
468 notek
150k odsłon
  747   0

Nowoczesna segregacja śmieci

Jest jeszcze sporo do zrobienia w tej dziedzinie. Można także ułatwić obywatelom zmagania z sortowaniem...

Mieszkańcy Gdyni sortują śmieci do worków o trzech kolorach - makulatura (niebieski), plastyki z metalami (żółty) oraz szkło (zielony). Odbiór następuje co 4 tygodnie (wszystko posegregowane jak wspomniano) oraz co dwa tygodnie (plastyki z metalami). Ponadto co tydzień wywożone są pojemniki na śmieci klasyczne (te, które nie nadają się do sortowania) oraz śmieci niesegregowane, bowiem nie wszyscy obywatele mają czas i ochotę uczestniczyć w ochronie przyrody.

Sortowaniem mieszkańcy zajmują się od ponad roku. Wcześniej specjalne wozy zabierały pojemniki co tydzień, zaś do nich wrzucano wszystkie śmieci. Obecnie one także jeżdżą co tydzień, ale odbierają z pojemników mniej śmieci (różnica jest umieszczana w omówionych trzech workach).

Trudno powiedzieć, ile specjalnych wozów wycofano z eksploatacji. Pewnie niewiele, ale wożą mniej niż poprzednio podczas „tradycyjnych” kursów. Ponadto muszą jeździć dodatkowe samochody zbierające worki w trzech kolorach (albo te same, jednak w ramach dodatkowych kursów), a to oznacza, że więcej kosztuje utrzymanie tych aut i załóg, niż przed reformą śmieciową.

Ponieważ sortowanie śmieci jest wymogiem Unii oraz logiczną konsekwencją rozwoju cywilizacyjnego, w tym ekologii, zatem segregowanie staje się koniecznością i nie ulega wątpliwości, że idea będzie zaszczepiana młodemu pokoleniu już od wieku szkolnego.

Część obywateli jednak nie poczuwa się do obowiązku sortowania, zwłaszcza że opłaty za niesortowane śmieci nie są znacznie wyższe, zatem jeśli ktoś ceni swój czas bardziej niż naturę, to... nie sortuje. Mało tego - wielu uważa, że nie będzie sortować, bowiem - jak są przekonani - zajmują w społeczeństwie na tyle ważne stanowiska, że to im przyniosłoby ujmę. Znany jest przypadek wysokiego urzędnika państwowego z branży ochrony środowiska, który oficjalnie (służbowo) zachęcał do sortowania, zaś sam (pod osłoną nocy) w klasyczny sposób pozbywał się domowego balastu...

Gdyby policzyć - ile domownicy tracą czasu na sortowanie, to z pewnością okazałoby się, że różnica w opłatach nie pokrywa ich trudu i czasu dodatkowej pracy.

Natomiast należy się zastanowić nad formą sortowania tak w domu, jak i w specjalistycznej firmie.

Do żółtych worków wrzucamy plastyki i metale. Co ma wspólnego plastyk z metalem? Pewnie niewiele, ale są traktowane łącznie. Dlaczego nie poszerzyć tego asortymentu? Wiele wyrzucanych przedmiotów składa się z kilku składników - koperty bąbelkowe (papier i plastyk), kosmetyki (metal i plastyk, czasami szkło i guma), garnki z pokrywkami (metal, plastyk i szkło), podobnie drobne urządzenia domowe (zegary, miksery, suszarki), także zabawki. Niektóre opakowania (kawa, serki topione, budynie) składają się z papieru o foliowym (plastyk lub metal) wyłożeniu. Blist(e)ry po lekach to plastyk i folia aluminiowa. Niektóre przezroczyste odpady trudno rozróżnić - albo plastyk, albo papier, przy czym wskazówką jest stopień szeleszczenia (im bardziej szeleści, tym większe prawdopodobieństwo, że to raczej papier). Nakrętki od kartoników są wrzucane do worków z plastykiem, ale już same kartoniki, które mają również plastykowe kołnierzyki od nakrętek wmontowane w opakowanie, są traktowane jako papier.

Ale tym powinni zająć się fachowcy, którzy mają albo specjalne maszyny do oddzielania wtórnych surowców, albo - jeśli tego nie da się uczynić nowoczesną techniką - przeszkoleni pracownicy w zakładach przetwarzających surowce.

Proponuję zatem do jednego worka wrzucać nie tylko plastyki i metale, ale także opakowania, które są złożone z kartonu (płaszcz zewnętrzny), plastyku lub metalu (folie jako płaszcz wewnętrzny) oraz plastyku (zamknięcia, w tym nakrętki i ich gniazda osadzone np. w kartonikach). Niektóre opakowania po kosmetykach są dość skomplikowane i składają się z grubej szklanej bańki, metalowej dyszy, plastykowego wężyka albo gumowej gruszki. I to powinno być rozkładane na czynniki pierwsze przez specjalistów w firmie, nie zaś przez obywatela. Nie tylko dlatego, że nie musi się znać na poszczególnych składnikach, ale też czas poświęcony na rozbiór odpadu jest większy, niż czas zużyty przez fachowca, a przecież cały rozwój cywilizacji polega na przesunięciu amatorskiej pracy w domu w kierunku wyspecjalizowanych zakładów.

Do ogólnego worka (niech on nadal jest żółty) powinny być wrzucane opisane odpady składające się z plastyku, metali i szkła, które są trwale połączone z poprzednio wymienionymi składnikami oraz z gumy (kosmetyki, zabawki, rękawiczki itp.).

Przy okazji - hasło „tworzywa sztuczne” zawiera podhasło „guma”. Otóż guma to rozciągliwy materiał, elastomer chemicznie zbudowany z alifatycznych łańcuchów polimerowych. W przemyśle terminem „guma” obejmuje się czasami w uproszczeniu wszystkie rodzaje stałych elastomerów. A cóż to są elastomery? Elastomery to polimerowe tworzywa sztuczne lub naturalne, które cechuje zdolność do odwracalnej deformacji pod wpływem działania sił mechanicznych, z zachowaniem ciągłości ich struktury. Zatem elastomery, to szersza grupa materiałów, niż gumy, które stanowią tylko jedną z klas elastomerów. Z tego wynika, że formalnie guma jest także tworzywem sztucznym, przez wielu nazywanym plastykiem (albo plastikiem), więc aż się prosi, aby gumę wrzucać do jednego worka z innymi plastykami. Tamże powinniśmy pakować również zbędną już odzież, która wykonana jest z włókien sztucznych.

Lubię to! Skomentuj11 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale