Technika 4K kontra przyzwoitość
Dziennikarz zaprosił gościa do auta, otoczył go profesjonalną opieką 3 kamer 4K i... wystawił na lincz, bo nadarzyła się okazja. To nielojalne. Gość ufa gospodarzowi, że ten nie zrobi z niego przestępcy dla lajków i poklasku. To nie jest dziennikarstwo, to nielojalność w białych rękawiczkach.
Ciekawe, czy w sytuacji odwrotnej - gdyby to dziennikarz popełnił identyczny błąd, równie ochoczo zostawiłby to w filmiku? Zapewne nie, czyli mamy do czynienia z hipokryzją. Być może montażysta taki fragment schowałby głęboko do szuflady jako potencjalny „hak”' na przyszłość.
Koniec z gadającymi kierowcami
Kierowcy wiedzą, że rozmowy rozpraszają i nie zwiększają bezpieczeństwa podczas podróży. Rozmowa w trakcie jazdy to balansowanie na krawędzi wypadku. Przy 50 km/h sekunda nieuwagi to 14 metrów jazdy „na ślepo”. Może tam być dziecko na sankach albo pieszy lub przebiegające zwierzę.
Pamiętamy tragedię Macieja Zientarskiego i wiemy, ile kosztuje błąd szarżowania, popisywania się i dyskutowania podczas jazdy. A jego ojciec wespół z Emilem Rauem realizują ciekawy cykl „Pogromcy mandatów” – kierowca rozmawia i odwraca głowę w kierunku słuchacza, a widz się zastanawia, ile w tym czasie auto pokonuje metrów i czy ktokolwiek wchodzący na jezdnię lub wjeżdżający ze skrzyżowania może być poszkodowany na oczach kamer. Jest kwestią czasu, kiedy to dojdzie do tragedii.
Kiedyś porucznik Columbo palił cygara w każdym odcinku, a indagowani obywatele dzielnie to znosili (nie było to wówczas zabronione; bardziej ich irytował pomięty jego prochowiec lub sterane auto) - dziś to nie do pomyślenia, aby ktokolwiek kopcił papierosy w filmach powstających już od wielu lat. Oglądając filmy z palaczami można ocenić, z jakiej epoki pochodzą, podobnie jak ocenia się filmy po markach aut, telefonów czy po modzie.
Co z gadułami za kierownicą?
Może minister Żurek, bogatszy o opisane doświadczenie, przeforsuje przepis zakazujący filmowania scen dialogowych z udziałem kierowców, tak na potrzeby filmów fabularnych, jak i reportaży. Będzie to najlepsza pokuta za błąd na pasach, pokuta przekuta na dobro wszystkich obywateli.
Czy znane są statystyki – ile osób rocznie jest ranionych lub zabijanych przez nieuwagę związaną z rozpraszaniem kierowcy przez rozmówcę? Brak skupienia można porównać z muzykiem, który gra na instrumencie jednocześnie prowadząc rozmowę z wymagającym rozmówcą.
I oglądamy zbyt wiele filmów, na których kierowcy przeraźliwie długo nie patrzą na jezdnię, ucinając sobie pogawędki. Oczywiście – oni podczas realizacji przebywają w cieplarnianych warunkach, czyli nic im nie grozi, bowiem sceny są odpowiednio realizowane i montowane, ale oglądający widzowie mogą odnosić wrażenie (i nabierają przekonania!), że tak można się zachowywać w realu, choć w rzeczywistości aktor może nie mieć… prawa jazdy.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)