"Tusk zapowiedział ułożenie stosunków z RFN i to realizuje: w ramach rekonstrukcji rządu nieudolnych polskich ministrów zastępują federalna minister kształcenia Annette Schavan i minister spraw zagranicznych Frank Walter Steinmeier. Pozostaje tylko zawieszenie szyldu: Bundesministerium für Bildung in Warschau." Napisał Piotr Cywiński.
Czy cytat z "Wprost" przesadnie oddaje realia polskiej polityki zagranicznej?
więcej dzisiaj w RP:
"Zdaniem mec. Stefana Hambury, berlińskiego prawnika, który analizował statut fundacji, takie stanowisko MSZ idzie dalej niż przewidywany w umowie tryb uzgadniania najważniejszych decyzji w kuratorium i oznacza w praktyce napisanie statutu od nowa. W dotychczasowej wersji wszelkie decyzje mają zapadać w drodze głosowania, a strona niemiecka we wszystkich gremiach ma znaczną przewagę. Może też jednostronnie zmieniać statut.
– Wpisanie prawa weta dla Polski jest możliwe, bo taki przywilej w statucie już zagwarantowano przedstawicielom rządu Brandenburgii – uważa mec. Hambura.
Senator Dorota Arciszewska-Mielewczyk, szefowa Powiernictwa Polskiego, nie jest zadowolona z faktu, że podpisujemy umowę bez zmienionego statutu. – Bez wpływu na prace fundacji szkoda dawać na nią pieniądze, które mogłyby trafić na polskie uczelnie. Dlatego będziemy pilnować tej sprawy – zapowiada."
http://www.wprost.pl/ar/130858/Trojka-bez-sternika/?I=1328
http://www.rp.pl/artykul/142433.html
Mój komentarz: Byłoby szkoda, gdyby pani Prof. Gesine Schwan miała finansować projekty legalizacji zakazów języka polskiego polskim dzieciom w Niemczech za pieniądze zabrane polskim naukowcom i studentom.
Pisalem wiecej na ten temat w poprzednich wpisach i ciesze sie ze udalo sie zdemaskowac wieloletnia antypolska dzialalnosc pani Prof. Gesiny Schwan polegajaca na uznaniu zakazow używania języka ojczystego przez polskie dzieci w Niemczech za słuszne tylko dlatego, ze tak zarządzili jej partyjni kolesie z Jugendamtow i niemieccy sędziowie. Jej kłamstwa jakoby BYŁY (w przeszłości) takie przypadki zostały również zdemaskowane. Konsekwentna polityka wynaradawiania polskich dzieci pięścią w stół jest nadal kontynuowana za jej wiedza i za przyklaśnięciem pana ministra Władysława Bartoszewskiego.
Nie rozumiem decyzji obecnej minister nauki i szkolnictwa wyższego, pani Barbary Kudryckiej.
Czy jest to możliwe żeby dostała ona pozytywna opinie do podpisu bilateralnej umowy od pana Władysława Bartoszewskiego, skoro jego poprzednik pan Prof. Muszynski wydal opinie negatywna ? Kto wydal taka pozytywna opinie w sprawie niekorzystnej dla Polski umowy?
Skoro polski minister pan Władysław Bartoszewski zasiada w zarządzie niemieckiej fundacji, w której Polska nie ma nic do powiedzenia, to czy byłby/był on uprawniony do wydania opinii w sprawie tejże samej fundacji?


Komentarze
Pokaż komentarze (4)