
Chociaż początkowo nie złożono oficjalnego zawiadomienia, policja wszczęła śledztwo z własnej inicjatywy. Władze podkreśliły, że nie ma miejsca na ksenofobię i rozpoczęły analizę nagrań z kamer monitoringu. Lokalny przewoźnik współpracuje w śledztwie.
Incydent wywołał wiele kontrowersji w Polsce i po raz kolejny zwrócił uwagę na wagę walki z przestępstwami z nienawiści. Policja zidentyfikowała i zatrzymała podejrzanego sprawcę.
#Polska #Ukraina #BezpieczeństwoPubliczne #Dyskryminacja #Społeczeństwo


Komentarze
Pokaż komentarze (24)