Macierewicz: "Z bardzo ważnej analizy profesora Kazimierza Nowaczyka wynika, że urwanie lewego skrzydła nastąpiło ok. 100 m przed miejscem, gdzie rosła słynna brzoza"
Jorgensen: "Wskazałem na eksplozję w końcówce skrzydła ok. 100 -120 metrów przed tzw. brzozą Bodina – do czego latami przekonywałem innych członków podkomisji,” (…)„Inni badacze z podkomisji, w tym Kazimierz Nowaczyk, przez wiele lat argumentowali błędnie, że eksplozja kadłuba nastąpiła 50-70 metrów przed kontaktem z ziemią,"
Ja: A czemu nie pomiędzy 70 a 100 metrów przed brzozą ?
Bo gdyby zamachowcy tam zrobili wybuch to by znaczyło, że cała podkomisja, ukrywając miejsce wybuchu zamachowego, jest w zmowie z zamachowcami.
Tragiczne jest, iż nie chodzi tu o plebiscyt widzów, jak ma się zakończyć ich ulubiona opera mydlana.
Komentarze
Pokaż komentarze (1)