46 obserwujących
1266 notek
873k odsłony
  230   0

Hetman polny na Pegasusie

Dzień po tym jak czołowy pisowski myśliciel Marek Suski wyznał, że Pegasusem było podsłuchiwanych ZALEDWIE kilkaset osób, media obiegła wiadomość, iż jedną z nich był były hetman polny Bartłomiej Misiewicz. 

To ten, który za czasów hetmana wielkiego Macierewicza objeżdżał jednostki wojskowe i wywalał generałów, którzy wyrażali niewystarczający  entuzjazm wobec tezy Macierewicza o zamachu nad Smoleńskiem. 

Myślę, iż od kiedy zaczęły potwierdzać się przypuszczenia, iż nawet jeżeli Kaczyńskiego przekonano do nielegalnego zakupu Pegasusa argumentami, iż dzięki temu będzie można wytropić zaangażowanie Tuska w zamach na jego brata oraz szpiegostwo na rzecz Merkel, to jednak głównym zastosowaniem tego narzędzia stało się podsłuchiwanie swoich, pisowskie VIPy rzuciły się na masowe zakupy pampersów przez internet.

Każda dojrzała dyktatura działa tak, że najgroźniejszych wrogów zawsze szuka się w najbliższym otoczeniu dyktatora. Wprawdzie można wymienić nazwiska jeszcze paru polityków opozycji i dziennikarzy, którzy najprawdopodobniej byli podsłuchiwani ale dominować będą osoby związane z obozem Kaczyńskiego. W tym jest nadzieja na prawdziwie rzymskie igrzyska bowiem te osoby dowiedziawszy się o inwigilacji, pewnie zaczną dostarczać mediom informacji o praktykach w obozie władzy. Być może dopiero wtedy słowa Tuska, że do pisowskiej plugawości nie wolno się przyzwyczajać nabiorą znaczenia. 

Inna rzecz to, iż pisowcy rzeczywiście byli przekonani, że Pegasus jest absolutnie niewykrywalny podczas gdy jest swoiście niewykrywalny i zarazem legalny tylko w zastosowaniach, do których jest przeznaczony bowiem trudno sobie wyobrazić terrorystę protestującego, że nielegalnymi metodami udaremniono mu wykonanie zadania. 

Swoją drogą - ciekawe, czy podsłuchiwano Macierewicza ?

Lubię to! Skomentuj14 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale