Wypowiedź pochodzi od ambasadora światowego mocarstwa w jego oddanym, średniej wielkości kraju sojuszniczym więc Trump albo przysłał nam na ambasadora osobę o ograniczonym rozumieniu własnych słów, albo rosyjskiego agenta bowiem nie da się ukryć, że to pani była ambasador, z racji swojej pozycji, była najwiarygodniejszym źródłem tego, co z Polski docierało na Zachód.




Komentarze
Pokaż komentarze (11)