Myślę, że skoro tylko Jarosaław wstanie i dotrze do niego wiadomość o syrenach to odwoła jutrzejszy alarm syrenowy bo przecież o tej godzinie zwykle jeszcze śpi.
Potem powoła komisję, do zbadania, kto za zagrażjącym jego zyciu - bo przecież mogłby dostać apopleksji lub potknąc się na nocniku - pomysłem stał.




Komentarze
Pokaż komentarze (15)