Jedna bomba bardzo silna
czeski będzie Kaliningrad
Wszyscy wiemy, że komuna w Polsce upadła kiedy zobaczyła jak silna jest wiara katolicka młodego Morawieckiego skoro w dzień postny obgryza on tylko brzegi pielmieni nadzianych wieprzowiną.
Dorósłszy do roli premiera z nadania Kaczyńskiego i w ogóle dorósłszy, Morawiecki wziął się za pogonienie ruskich w ogóle i - antycypując to wydarzenie wielkiej historycznej wagi - umówił się z premierami Czech i Finlandii w Kaliningradzie.
Dorósłszy do roli premiera z nadania Kaczyńskiego i w ogóle dorósłszy, Morawiecki wziął się za pogonienie ruskich w ogóle i - antycypując to wydarzenie wielkiej historycznej wagi - umówił się z premierami Czech i Finlandii w Kaliningradzie.
Pomysł z Kralowcem pasuje do czeskiego poczucia humoru, być może był przypadkową reakcją na rosyjskie referenda w Doniecku i Ługańsku.
Ale w sytuacji kiedy o groźbie eskalacji wojny do stadium wojny nuklearnej mówią prezydenci zachodnich mocarstw atomowych taki dowcip powinien być zamilczany a nie nagłaśniany przez premiera państwa aspirującego do powagi.
Tak więc nie mam wątpliwości, że za rozkręcaniem internetowej akcji rozbioru Rosji stoją rosyjscy propagandyści a nasz premier - oby tylko - postanowił dać odpór pogłoskom, że nikt nie jest w stanie przebić głupoty Kaczyńskiego.
Tak więc nie mam wątpliwości, że za rozkręcaniem internetowej akcji rozbioru Rosji stoją rosyjscy propagandyści a nasz premier - oby tylko - postanowił dać odpór pogłoskom, że nikt nie jest w stanie przebić głupoty Kaczyńskiego.





Komentarze
Pokaż komentarze (1)