Odbyłem krótką ale owocną rozmowę z Jarosławem Warzechą. Niestety znamienity publicysta nie poczekał na moją odpowiedź, czy jestem głosem psa, czy etnicznego polaka.

Mówiąc szczerze nie wiem, kim mój rozmówca jest, ale weług siebie samego zapewne jest patriotą najwyższego sortu albo nawet sorterem.
Na moje pytanie udzielił odpowiedzi pośrednio ale jednoznacznie stwierdzjącej, iż swoim wcześniejszym zaniechaniem UE uratowała PiS przed staniem się Targowicą, bo gdyby zareagowała na głosy o sfałszowaniu wyborów samorządowych oraz skargi na niewłaściwe prowadzenie (padały zacznie cięższe słowa ) przez polskie instytucje sprawy katastrofy smoleńskiej, to własnie PiS byłby dzisiaj Targowicą - najgłośniejszą zorganizowaną zdradą Polski.
Mili prawacy, dlaczego na UE narzekacie - bez jej czujności dawniej dzisiaj bylibyście zdrajcami.


Komentarze
Pokaż komentarze (31)