Temat kontrowersyjnych działań w obszarze stanowiena prawa ugrupowania politycznego mającego w nazwie "prawo" wrócił za sprawą uchwały senatu UJ przyznającej Radzie Wydziału Prawa prawo do publicznego nie wyrażenia dumy z postawy swojego wychowanka. Inne środowiska prawnicze też dawały do zrozumienia, że zarówno "Prawo" i S jak i reprezentujący je na urzędzie prezydenta A.Duda nie przynoszą chwały zawodowi prawnika Tak więc na tytułowe pytanie w notce padnie odpowiedź "nie"wraz z uzasadnieniem.
Jedną ze zmian wprowadzonych przez "Prawo" i S jest zapis w ustawie, że orzeczenia TK w pełnym skladzie zapadają większiścią 2/3 głosów. Jest to oczywiste wyjście poza zawarty w Konstytucji zapis, iż zapadają większością głosów czyli większością zwykłą. Podejmowane są próby wytłumaczenia, że delegację do takiego "doprecyzowania" zawiera zapis w konstytucji o regulowaniu przez ustawę trybu postępowania i organizacji TK. Z samego istnienia zapisu o większości wynika, że jest to wyłączone z atrykułu o trybie i organizacji.
Bardzo często bezprwaie nia daje się sensownie zapisać językiem prawa. Tak stało się w tym przypadku.
Gdyby wymagana większość nie była zapisana w odrębnym artykule konstytucji to regulacja ustwowa zapadnia orzeczeń większością 2/3 głosów mogłaby działać w orzekaniu o zgodności ustaw i innych przepisów prawa z Konstytucją i umowami międzynarodowymi oraz umów międzynarodowych z konstytucją. Skutkowało by to tylko tym, że w ogromnej większości spraw TK nie byłby w stanie orzec niczego - zły akt prawny funkcjonowałby do czasu, kiedy jego autorów nie zmogły by przegrane procesy przed trybunałami międzynarodowymi.
Ale "Prawo" i S nie przeczytalo całego, zresztą bardzo krótkiego podrozdziłau konstytucji o TK - Trybunał rozstrzyga również spory kompetencyjne pomiędzy centralnymi konstytucyjnymi organami państwa. Zgodnie z ustawą czyni to w pełnym skladzie. I tu robi się wesoło - dwa organy mogą uznać się za kompetentne, wydać sprzecznie decyzje, a w TK żadna z opcji nie zyska 2/3 i w ten sposób obie decyzję są prawomocne. Wymóg rozstrzygnia sporów komptencyjnych większością 2/3 głosów w pełnym składzie jest zapisanym jawnym tekstem absurdem prawnym.
"Prawo" i S zadało cios na oślep - prawa nie ustaniawia się po to, żeby sobie zapewnić bezprawie - upda twierdzenie, że zmiana ma doprowadzić wzmocnienia wagi orzeczeń TK .
"Prawo" i S przyrządziło ewidentnie sprzeczną z konstytucją ustawę o TK i oczekuje, że według tej ustawy TK zbada jej zgodność z konstytucją. Może lepiej było napisać w preambule jawnym tekstem, że zgodność ustawy z Konstytucją wynika z jej zgodności z Konstytucją więc jako taka nie podlega orzekaniu o zgodności z Konstytucją ponieważ jest zgodana z Konstytucją, co wynika itd. Prosto i zrozumiale - jak tłumaczenie prezydenta, dlaczego nie zaprzysięga poprzednio wybranych sędziów - bo zaprzysiągł nowowybranych. A dlaczego zaprzysiągł nowowbybranych - żeby nie zaprzysięgać poprzednio wybranych.
Bardzo były fizyk teoretyk, do 1982 pracownik naukowy. Autor referatu na I Konferencji Smoleńskiej. Dzisiaj sam zdziwiony, skąd w tym temacie i miejscu się znalazł. Archiwalne notki: http://mjaworski50.blogspot.com/ Odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności ale też podejrzany o przynależność do niedorżniętej watahy współpracowników gestapo.
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka