1 obserwujący
16 notek
2860 odsłon
  159   0

Dziadersi do wora

Żyjemy w czasach w których, wszyscy chcą znać i rozumieć język młodych. Raz do roku ekscytujemy się plebiscytem na młodzieżowe słowo roku, a minister edukacji operuje angielskimi zwrotami. Tylko te wszystkie zabiegi nie mają nic wspólnego z językiem młodzieży. Ewenementem jest Dziaders, którego nikt nigdy nie użył, nagle ktoś sobie to słowo wymyślił i teraz Jurek Owsiak i Waldemar Kuczyński dumnie mogą nazywać się Dziadersami. Tylko po co? Powrócę jeszcze na chwilę do ministra Czarna i jego słynnego „take it easy”. Jest to przykład niezrozumienia, dlaczego młodzi ludzie używają stosunkowo dużej ilości zapożyczenie z angielskiego. Nie jest to spowodowane zamiłowaniem do języka tylko angielskojęzyczną pop kulturą. Gdyby zwrot „take it easy” był znanym cytatem z Kim Kardashian, minister zebrałby u młodzieży kilka punktów, tak tylko się zbłaźnił. Kapituła młodzieżowego słowa roku, też nie jest najlepszym źródłem informacji, a blokując w swoim plebiscycie słowo Julka, delikatnie mówiąc, nie zyskała wielu zwolenników. Na koniec duetowi Kuczyński-Owsiak, proponuje zmianę tytułu na Llibek. Czyli Liberał, Minister przekształceń własnościowych wraz z ikoną polskiego woodstocka, na pohybel partii razem odczarowaliby ten zwrot. Panuje bowiem powszechne przekonanie, że Libeki nie mają serduszek. Jak jednak można zarzucić to parze, w której znajduje się prezes WOŚP?

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale