Ale to już przeszłość. Od jakiegoś czasu uaktywnił się kolejny trend - 'jestem cool, bo... nagrywam innych'. Polskę opanował szał używania dyktafonów i innych urządzeń utrwalających głos. W telefonie, magnetofonie, iPodzie. W długopisie, breloku, zegarku - słowem: wszędzie!
Jednak w nowym narzędziu agitacji najbardziej lubują się chyba politycy. Kto kogo nagrywał w kółku wzajemnej adoracji?
agent CBA - Leppera
Lepper - J. Kaczyńskiego
Ziobro - Leppera
Ziobro - kolegów z partii
Ziobro - nikt nie wie, kogo jeszcze
Beger - Lipińskiego i Mojzesowicza
Gudzowaty - Oleksego
Gudzowaty - Michnika
Michnik - Rywina
biznesmen - prezydenta Sopotu
studenci - Rydzyka
Rydzyk - KRRiT
prezydent - Sikorskiego
Drodzy Obywatele!Lepper - J. Kaczyńskiego
Ziobro - Leppera
Ziobro - kolegów z partii
Ziobro - nikt nie wie, kogo jeszcze
Beger - Lipińskiego i Mojzesowicza
Gudzowaty - Oleksego
Gudzowaty - Michnika
Michnik - Rywina
biznesmen - prezydenta Sopotu
studenci - Rydzyka
Rydzyk - KRRiT
prezydent - Sikorskiego
Dzień, w którym media nie donoszą o nagrywanej rozmowie jest dniem straconym. A jak! Gospodarka staje, waluta traci, PKB spada, a zagranica się śmieje.
Dlatego w imię dobra społecznego kupię ten dyktafon. I kogoś nagram.
Może panią ekspedientkę z osiedlowego sklepiku?
Kto wie, czy nie trzeba będzie donosić. Bo zamiast 16 groszy, wydała mi 12...



Komentarze
Pokaż komentarze (2)