modus in actu modus in actu
144
BLOG

Dlaczego Unii Europejskiej nie można utożsamiać z postmarksizmem ani postmodernizmem

modus in actu modus in actu Społeczeństwo Obserwuj notkę 4

1. Wprowadzenie: źródło błędu interpretacyjnego

W debacie publicznej oraz części analiz krytycznych Unia Europejska bywa przedstawiana jako projekt postmarksistowski lub postmodernistyczny — jako realizacja ideologii emancypacyjnej, kulturowej bądź dekonstrukcyjnej. Teza ta opiera się jednak na błędzie kategorialnym, polegającym na utożsamieniu podobieństwa języka z tożsamością ontologiczną.

Celem niniejszego tekstu jest wykazanie, że UE nie spełnia warunków ani projektu postmarksistowskiego, ani postmodernistycznego, a zbieżność ta ma charakter wtórny i instrumentalny. Unia Europejska funkcjonuje jako system autopojetyczny, który adaptuje fragmenty tych języków nie w celu realizacji idei, lecz stabilizacji własnego trwania.

2. Postmarksizm: ideologia po Marksie, ale wciąż ideologia

Postmarksizm (szczególnie w pracach Ernesta Laclau i Chantal Mouffe) zachowuje fundamentalną strukturę ideologii politycznej, mimo odejścia od ekonomicznego determinizmu Marksowskiego. Jego cechy konstytutywne to¹:

istnienie konfliktu jako motoru historii,

projekt hegemonii dyskursywnej,

normatywny cel emancypacji,

konstrukcja zbiorowego podmiotu („ludu”),

orientacja na przyszłą transformację porządku.

Postmarksizm jest zatem projektem teleologicznym: zakłada możliwość przekształcenia całości społecznej poprzez działanie polityczne i konflikt.

Unia Europejska nie spełnia żadnego z tych warunków:

nie konstruuje antagonizmu jako zasady,

nie mobilizuje podmiotu zbiorowego,

nie obiecuje transformacji porządku,

nie dąży do hegemonii sensu.

UE neutralizuje konflikt, zamiast go organizować. Tym samym nie może być utożsamiana z postmarksizmem, który konflikt uznaje za konstytutywny.

3. Postmodernizm: diagnoza kulturowa, nie projekt rządzenia

Postmodernizm, szczególnie w ujęciu Jeana-François Lyotarda, oznacza kryzys wielkich narracji i utratę uniwersalnych uzasadnień sensu². Jest to jednak stanowisko:

krytyczne,

filozoficzne,

epistemologiczne,

a nie projekt instytucjonalnego rządzenia.

Postmodernizm:

opisuje rozpad sensu,

nie formułuje telosu politycznego,

nie oferuje narzędzi administracyjnych.

Unia Europejska natomiast:

opiera się na silnym porządku instytucjonalnym,

produkuje normatywność prawną,

stabilizuje struktury władzy.

Jeżeli UE funkcjonuje w świecie postmodernistycznym, to w tym samym sensie, w jakim każdy współczesny porządek polityczny funkcjonuje po załamaniu wielkich narracji. Nie oznacza to jednak, że jest projektem postmodernistycznym.

4. Dlaczego UE wydaje się postmodernistyczna

Wrażenie to wynika z trzech zjawisk strukturalnych:

Braku narracji celu – UE nie oferuje wizji spełnienia.

Fragmentaryzacji dyskursu – komunikacja ma charakter proceduralny.

Regulacji różnic – tożsamość jest zarządzana, nie jednoczona.

Są to jednak konsekwencje autopoiesis, nie realizacja teorii postmodernistycznej. System, który nie posiada telosu, kompensuje ten brak poprzez regulację wewnętrzną, a nie poprzez projekt sensu.

5. Poststrukturalizm: język opisu, nie fundament UE

Poststrukturalizm (szczególnie w pracach Michela Foucaulta) bywa często mylony z podstawą ideologiczną UE. Jest to jednak nieporozumienie. Poststrukturalizm:

nie jest ideologią,

nie jest projektem politycznym,

jest narzędziem analizy relacji władzy i wiedzy³.

Pojęcia takie jak:

dyspozytyw,

władza rozproszona,

normalizacja,

dyskurs,

nie opisują intencji UE, lecz mechanizmy działania nowoczesnych systemów, które UE – jak każde złożone państwo czy porządek ponadnarodowy – wytwarza.

Możliwość opisu UE językiem Foucaulta nie oznacza, że UE została „zaprojektowana” jako poststrukturalistyczna.

6. Autopoiesis zamiast ideologii

Klucz do zrozumienia UE leży nie w ideologiach, lecz w teorii systemów autopojetycznych. Zgodnie z tą perspektywą:

system nie potrzebuje sensu zewnętrznego,

nie dąży do celu,

reprodukuje się poprzez własne operacje⁴.

Unia Europejska:

produkuje prawo poprzez prawo,

reguluje komunikację poprzez procedury,

przetwarza kryzysy jako zakłócenia operacyjne.

To nie jest postmarksizm ani postmodernizm — to porządek po ideologiach, który wtórnie adaptuje ich języki, pozbawiając je sprawczości.

7. Dlaczego to utożsamienie jest tak trwałe

Utożsamienie UE z ideologią:

upraszcza rzeczywistość,

daje krytykom wyraźnego przeciwnika,

umożliwia narrację konfliktu.

System autopojetyczny jest jednak trudny do krytyki ideologicznej, ponieważ:

nie opiera się na prawdzie idei,

nie reaguje na demaskację,

nie posiada punktu decyzyjnego.

Nazwanie UE „postmarksistowską” lub „postmodernistyczną” jest więc próbą odzyskania sensu konfliktu, a nie trafnym rozpoznaniem ontologicznym.

8. Konkluzja

Unia Europejska nie jest ani projektem postmarksistowskim, ani postmodernistycznym. Jest systemem autopojetycznym funkcjonującym w świecie po ideologiach, który adaptuje fragmenty języka ich krytyki jako narzędzia regulacyjne. Utożsamianie jej z tymi nurtami stanowi błąd kategorialny, wynikający z pomylenia opisu mechanizmów z projektem politycznym.


Przypisy

E. Laclau, C. Mouffe, Hegemony and Socialist Strategy, Verso, London 1985.

J.-F. Lyotard, La condition postmoderne, Éditions de Minuit, Paris 1979.

M. Foucault, Power/Knowledge, Pantheon Books, New York 1980;

M. Foucault, Security, Territory, Population, Palgrave Macmillan, 2007.

H. Maturana, F. Varela, Autopoiesis and Cognition, Reidel, Dordrecht 1980;

N. Luhmann, Soziale Systeme, Suhrkamp, Frankfurt am Main 1984.

To co jest, jest in actu, natomiast to, co jest inaczej niż w akcie - naprawdę nie jest.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo