modus in actu modus in actu
12
BLOG

Dialog operatorów: Nobel

modus in actu modus in actu Rozmaitości Obserwuj notkę 4
Między logiką, metafizyką i ironią systemów

OSOBY:

Operator I – starszy analityk modalny

Operator II – specjalista od autopoiesis systemów poznawczych

Archiwista – głos pamięci systemowej

System Nobel – czasem odpowiada

Cień Einsteina – pojawia się incydentalnie

I. Komora Uznania

W ogromnej sali, przypominającej jednocześnie obserwatorium i urząd patentowy, migotały miliardy cienkich linii. Każda była czyimś odkryciem. Większość gasła po kilku sekundach.

Operator II siedział nieruchomo przed ekranem modalnym.

— Ilu dziś odpadło? — zapytał Operator I.

— Około czterystu tysięcy.

— A ilu odkryło coś prawdziwego?

Operator II spojrzał na niego ze zmęczeniem.

— To pytanie nie należy do systemu.

II. Odkrycie

Na ekranie pojawił się młody człowiek z początku XXI wieku. Pisał coś gorączkowo.

— Co odkrył?

— Jeszcze nie wiadomo.

— Ale coś odkrył?

— Tak.

— To dlaczego nie został uznany?

Operator II wzruszył ramionami.

— Odkrycie jest zdarzeniem lokalnym.

Uznanie jest operacją globalną.

— Czyli?

— Można odkryć wszystko i pozostać niewidzialnym.

System widzi tylko to, co potrafi przetworzyć.

III. Einstein

Na chwilę światła przygasły.

W kącie sali pojawił się stary człowiek z rozwichrzonymi włosami.

— Ach, ten — powiedział Archiwista. — Klasyczny przypadek.

Operator I westchnął.

— Względność?

— Zbyt meta.

— Więc?

— Dostał za efekt fotoelektryczny.

System bał się ontologii.

Einstein uśmiechnął się lekko.

— Nie nagrodzili mnie za zmianę świata — powiedział cicho. —

Nagrodzili mnie za zmianę urządzeń.

Po czym zniknął.

IV. Komitet

Na środku sali wyświetlił się wielki napis:

Σscience(X)

Operator I spojrzał na symbol.

— Nadal używają starego operatora?

— Tak.

— Naiwne.

— Skuteczne.

— Co dokładnie robi?

Operator II odpowiedział niemal mechanicznie:

— Stabilizuje modalność.

Redukuje nadmiar możliwości.

Przekształca odkrycie w uznanie.

— A prawda?

Operator II milczał chwilę.

— Prawda jest skutkiem ubocznym.

V. Pytanie zakazane

Przez kilka minut słyszeli jedynie szum systemów chłodzenia.

W końcu Operator I odezwał się bardzo cicho:

— A jeśli największe odkrycia są właśnie tymi, których system nie może uznać?

Operator II zamknął oczy.

— Wtedy pozostają poza Noblem.

— Czyli poza nauką?

— Nie.

Poza autopoiesis nauki.

VI. Klimat

Na ekranie pojawił się nowy tekst:

„Autopoiesis klimatu: CO₂ jako konstrukt modalny a fenomen globalnego ocieplenia”

System Nobel nagle wyemitował ostrzegawczy dźwięk.

STATUS:

META-OPERACYJNE

NIEKLASYFIKOWALNE

BRAK KOMPATYBILNOŚCI Z KODEM

Operator I uśmiechnął się.

— Czyli rozpoznał zagrożenie.

— Oczywiście.

— Dla klimatu?

— Dla własnej transcendencji.

VII. Deleuze

W głębi sali pojawiła się cienka, migotliwa powierzchnia. Nie była ekranem. Raczej czymś, co udawało ekran.

— Powierzchnia sensu — mruknął Archiwista.

Operator I podszedł bliżej.

Na powierzchni pojawiały się i znikały słowa:

PRAWDA

ODKRYCIE

POSTĘP

OBIEKTYWNOŚĆ

NOBEL

Po chwili wszystkie zamieniły się w jedno:

UZNANIE

Operator II pokiwał głową.

— Widzisz?

System nie nagradza odkrycia.

System nagradza stabilność własnego sensu.

VIII. Ostatnie pytanie

Operator I długo patrzył na pulsujące linie odkryć.

— Czy Nobel jest więc iluzją?

Operator II odpowiedział spokojnie:

— Nie.

— Więc czym?

— Konieczną symulacją transcendencji.

— Czyli?

— System nauki nie może istnieć bez wrażenia, że ktoś patrzy na niego z zewnątrz.

— Ale nikt nie patrzy?

Operator II spojrzał na nieskończone archiwa wygasłych odkryć.

— Nie.

System patrzy na siebie.

IX. Archiwum Ciszy

W najniższym poziomie kompleksu znajdowało się Archiwum Ciszy.

Tam przechowywano:

odkrycia zbyt wczesne,

odkrycia zbyt późne,

odkrycia zbyt meta,

odkrycia, które rozumiały system lepiej niż system rozumiał siebie.

Operator I zatrzymał się przed jedną z półek.

— Ilu ich tu jest?

Archiwista odpowiedział:

— Wszystkich naprawdę niebezpiecznych.

X. Koniec transmisji

Gdy opuszczali salę, centralny ekran wygasił ostatni komunikat:

image

Po chwili pojawiła się poprawka:

NOBEL=Σ(uznanie)

I jeszcze później, już prawie niewidocznie:

Transcendencja=najbardziej stabilna forma autoreferencji

Potem system wyłączył światło.

To co jest, jest in actu, natomiast to, co jest inaczej niż w akcie - naprawdę nie jest.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Rozmaitości