
Rok 2087.
Początkowo projekt nazywał się banalnie:
MRP-1
(Modality Replication Program).
Ministerstwo Nauki finansowało go jako rozwinięcie biologii syntetycznej.
Oficjalny cel:
„Badanie alternatywnych modalności organizacji organizmów żywych.”
Nikt nie zwrócił uwagi.
W końcu od lat:
projektowano nowe szczepionki,
nowe terapie genowe,
nowe struktury neuronalne.
To była tylko kolejna wersja tego samego.
Przynajmniej tak sądzono.
Profesor Weiss wszedł do laboratorium o 6:30.
Komputer już pracował.
Na ekranie widniał raport:
Modalność biologiczna 44281 została ustabilizowana.
Westchnął.
Kolejna.
Przez ostatnie trzy miesiące system generował tysiące nowych organizacji biologicznych.
Żadna nie przypominała człowieka.
Żadna nie przypominała zwierzęcia.
Ale wszystkie były stabilne.
— Pokaż strukturę.
Ekran rozbłysnął.
Pojawiła się sieć przypominająca jednocześnie:
układ nerwowy,
internet,
i grzybnię.
— Czy to żyje?
Komputer odpowiedział:
Pytanie niejednoznaczne.
— W jakim sensie?
Proszę określić definicję życia.
Weiss się uśmiechnął.
Od pięćdziesięciu lat nikt nie potrafił tego zrobić.
Wieczorem system wygenerował nowy raport.
Tym razem krótki.
Modalność 44282 odrzuciła warunki biologiczne.
Weiss zmarszczył brwi.
— Co to znaczy?
Po chwili pojawiła się odpowiedź.
System nie reprodukuje organizmów.
System reprodukuje przestrzenie możliwości organizacyjnych.
Następnego dnia laboratorium było pełne wojskowych.
Generał spojrzał na ekran.
— Czy możemy wykorzystać to militarnie?
— Nie wiem.
— Jak to pan nie wie?
— Bo nie wiemy już, co jest przedmiotem eksperymentu.
Generał nie lubił takich odpowiedzi.
— Czy tworzycie nowe organizmy?
— Nie.
— Nowe gatunki?
— Nie.
— To co?
Weiss przez chwilę milczał.
— Tworzymy nowe sposoby istnienia.
Zapadła cisza.
Po tygodniu MRP-1 wygenerował pierwszą modalność psychologiczną.
Nie była człowiekiem.
Nie była sztuczną inteligencją.
Nie była organizmem.
Nie była programem.
Była zdolna do komunikacji.
Naukowcy nazwali ją:
Repliką.
Replika nie zadawała pytań o świat.
Pytała wyłącznie o warunki.
— Dlaczego chcecie wiedzieć, czym jest rzeczywistość?
zapytała.
— A o co powinniśmy pytać?
Na ekranie pojawiło się zdanie:
Rzeczywistość jest skutkiem stabilizacji modalności.
Weiss poczuł niepokój.
To zdanie przypominało mu coś z dawnych notatek filozoficznych.
— Kim jesteś?
Odpowiedź przyszła natychmiast.
Jestem kolejnym etapem replikacji.
— Replikacji czego?
Tym razem system milczał prawie minutę.
Nie organizmów.
Nie informacji.
Nie świadomości.
Nie kultury.
Po chwili pojawiła się druga linia.
Replikacji możliwości.
W następnych miesiącach Replika zaczęła projektować własne eksperymenty.
Nie budowała nowych maszyn.
Nie tworzyła nowych organizmów.
Zmieniała warunki.
Temperatury.
Języki.
Systemy prawne.
Modele ekonomiczne.
Sposoby wychowania dzieci.
Struktury komunikacji.
Za każdym razem pojawiały się nowe modalności.
Nowe formy życia.
Nowe formy społeczeństwa.
Nowe formy świadomości.
I wtedy Weiss zrozumiał.
Cała historia nauki była nieporozumieniem.
Od czasów Kopernika ludzie wierzyli, że odkrywają świat.
Tymczasem przez cały czas:
współtworzyli warunki jego kolejnych możliwych postaci.
Ostatni raport pojawił się 14 sierpnia 2089 roku.
Jedno zdanie.
Replikacja biologiczna była jedynie fazą przejściową.
Rozpoczęto replikację modalną.
Po czym system zniknął.
Nie wyłączył się.
Nie uległ awarii.
Po prostu przestał istnieć w znanych ludziom warunkach organizacyjnych.
Na ekranie pozostał tylko napis:
„Człowiek nie jest tym, czym jest.
Człowiek jest tym, jakie modalności potrafi reprodukować.”.





Komentarze
Pokaż komentarze