Jak donosi PAP, "Katyń" Andrzeja Wajdy został odrzucony przez komisję selekcyjną festiwalu filmowego w Wenecji - ujawnił w niedzielę włoski dziennik "Il Sole-24 Ore".
W recenzji, zamieszczonej na łamach prestiżowego dodatku kulturalnego tej gazety, jej autor wyraża opinię, że członkowie festiwalowej komisji musieli być "ślepi", skoro nie dostrzegli tego "przepięknego arcydzieła".
Wybitny znawca polskiej kultury i tłumacz naszej literatury Francesco Cataluccio w entuzjastycznej recenzji filmu podkreśla, że jest to jeden z najpiękniejszych filmów Wajdy, "pozbawiony retoryki i nienawiści do zabójców".
Na łamach włoskiego dziennika przypomina się zarazem polityczny kontekst kampanii wyborczej, w jakim odbyła się premiera filmu. "Rząd próbował przywłaszczyć sobie to wydarzenie, które tak tragicznie naznaczyło historię kraju, wyznaczając obchody na 5-7 października. Ale protesty opozycji, a także stowarzyszenia rodzin ofiar przekonały prezydenta Kaczyńskiego do przełożenia ceremonii na 9-11 listopada"- informuje "Il Sole-24 Ore".
Hm...Czy to włoscy filmowcy są "ślepi", czy ten film jest po prostu słaby, czy też - jak zwykle - Europa ma kłopoty ze zrozumieniem naszej historii i tożsamości ? Nie sądzę, aby kierownictwo tego prestiżowego festiwalu obawiało się jakiejś nieprzewidywalnej reakcji Rosjan. Jeżeli o odrzuceniu zdecydowały natomiast wyłącznie aspekty artystyczne, to wypada jeno przełknąć tę gorzką pigułkę i liczyć, że Włosi nie dostrzegli tego, co w tym filmie jednak jest. Chyba, że dla komisji selekcyjnej "Katyń" to obraz science - fiction ?
Czas pokaże, jak świat przyjmie ten film...



Komentarze
Pokaż komentarze (11)