"Zaważyłem niezgodę w polskiej delegacji. Toczy się walka polityczna między prezydentem Lechem Kaczyńskim i premierem Donaldem Tuskiem (możliwe, że tę walkę najbardziej prowokuje minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski). Prezydent Lech Kaczyński zamierzał ostro wypowiedzieć się w sprawie Gruzji, lecz Radosław Sikorski, widocznie umyślnie, zaczepił go przed drzwiami, zaproponował lampkę wina i zagadał. Już po zakończeniu debat rozgoryczony Kaczyński podszedł do mnie i żalił się, że przeszkodzono mu wypowiedzieć się. A propos, Polacy przylecieli do Brukseli dwoma samolotami, lecz wracali wydaje się jednym" - Valdas Adamkus opisuje epizod ze szczytu Rady Europy w sprawie rosyjskiej agresji przeciwko Gruzji.
206
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze