"Nie zgadzałem się z raportem MAK-u i raportem Millera"
Według informacji ujawnionych przez „Rzeczpospolitą", generała Błasika nie było w kokpicie tupolewaw chwili katastrofy. Czy oznacza to, że należy zapomnieć o raportach komisji Jerzego Millera i rosyjskiego MAK-u?
Płk Edmund Klich: Nie, absolutnie nie. Myślę, że nawet nie ma podstaw, by robić jakiekolwiek dodatkowe badania tylko na podstawie tych informacji. One uściślają niektóre kwestie i należy je odczytywać w kontekście całości materiału, który do tej pory zgromadzono. Jeśli zdania, które miał wypowiedzieć Błasik, przypiszemy teraz drugiemu pilotowi, to ocena całości może być nieco inna. Zasadnicze przyczyny katastrofy pozostają jednak niezmienione.
Ale jeśli generała Błasika nie było w kokpicie, to tym samym upada jedna z głównych tez obu raportów, mówiąca o presji wywieranej na załogę.
Nie zgadzałem się z raportem MAK-u i raportem Millera.
Oba te dokumenty koncentrują się na winie załogi Tu-154.
Uważałem też, że Rosjanie, ze swoim raportem, powinni byli poczekać do momentu odczytania wszystkich wypowiedzi zapisanych na czarnych skrzynkach."


Komentarze
Pokaż komentarze